„Mała Polska” w Hiszpanii. Tutaj można zamówić żurek na wakacjach

„Mała Polska” w Hiszpanii. Tutaj można zamówić żurek na wakacjach

Dodano: 
Ulica w hiszpańskiej Marbelli
Ulica w hiszpańskiej Marbelli Źródło: Shutterstock / Alex Waltner Photography
To miejsce w Hiszpanii emigrujący Polacy upodobali sobie szczególnie. Język polski można usłyszeć w barach i kawiarniach.

O trendzie kupowania nieruchomości w Hiszpanii przez zamożnych Polaków słychać od kilku lat. Niektórzy podejmują decyzje o przeprowadzeniu się do tego kraju na stałe, a jednym z głównych powodów są łagodne zimy i dużo słońca. Jednym z popularnych kierunków emigracji stała się Costa del Sol w Andaluzji, turystyczny region nad Morzem Śródziemnym. Język polski słychać m.in. na ulicach Marbelli.

Polonia w Hiszpanii. Tu powstają rodzime piekarnie i restauracje

„Polska społeczność w Marbelli i okolicach to już nie tylko inwestorzy i właściciele nieruchomości wakacyjnych. To coraz prężniej działający sektor usługowy – piekarze, fryzjerzy, kosmetyczki, hydraulicy i specjaliści wellness” – mówi Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji nieruchomości By-Bright.

W regionie wyrastają polskie piekarnie, które zdobywają klientów wśród lokalnej Polonii i turystów. Przykładem jest La Barra, prowadzona przez Polaka, który posiada też sieć piekarni w Małopolsce. Nie brakuje też lokali, restauracji czy barów, które w menu mają klasyczne polskie dania. Można tam zamówić kotleta schabowego, pierogi czy gołąbki, (np. El Polaco w Fuengirola).

Polacy w Marbelli

Polska diaspora nie zamyka się wyłącznie w sferze biznesu. W regionie prężnie działa polska społeczność golfowa – organizowane są obozy szkoleniowe, czy turnieje amatorskie. Wydawana jest też polskojęzyczna gazeta „Hola Polacos”, która organizuje cykliczne spotkania networkingowe oraz okolicznościowe, np. wigilię dla całej Polonii.

„Ostatnio mieliśmy też ważne wydarzenie. W Esteponie odbyła się polska premiera filmowa „Vinci 2”, który był częściowo kręcony w tym regionie na podstawie specjalnego porozumienia z burmistrzem miasta” – dodaje Robert Reiski z By-Bright.

To sprawia, że nowi mieszkańcy mogą się tu poczuć bezpieczniej, a turyści odwiedzić lokale z dobrze znanym menu. „Gdziekolwiek usiądziesz, np. w kawiarni czy barze słyszysz teraz polski język. Jeszcze 10 lat temu było to prawdziwą rzadkością. To nie przypadek, lecz efekt kilkunastu lat budowania społeczności, która znalazła w Marbelli swój drugi dom” – podsumowuje Joanna Ossowska-Rodziewicz

Czytaj też:
Polacy podbili hiszpański kurort. Efekt Lewandowskiego i Maty
Czytaj też:
Hiszpan zamieszkał w Polsce. To zachowanie Polaków go zaskoczyło

Opracowała:
Źródło: Materiały prasowe / Top Story