Najcenniejsze archiwa Europy spłonęły w Polsce. Pożar skrywa tajemnicę

Najcenniejsze archiwa Europy spłonęły w Polsce. Pożar skrywa tajemnicę

Dodano: 
Joanna Lamparska o skarbie Dolnego Śląska
Joanna Lamparska o skarbie Dolnego Śląska Źródło: Wikimedia Commons / Skarabeusz
W Polsce ukryto część najcenniejszych zbiorów Europy. Po pożarze w czasie II wojny światowej część dokumentów przepadła, a los reszty wciąż owiany jest tajemnicą.

Joanna Lamparska, dziennikarka i autorka kanału Hi!History postanowiła przyjrzeć się niewielkiej miejscowości Gościszów na Dolnym Śląsku. To właśnie tam w trakcie II wojny światowej trafił jeden z najcenniejszych zbiorów bibliotecznych Europy.

Najcenniejsze zbiory Europy na Dolnym Śląsku

Biblioteka Pruska w Berlinie, zwana Berlinką, była jednym z najważniejszych zbiorów wiedzy w Europie – przed wojną posiadała około trzy miliony książek i 200 tysięcy rękopisów. Wśród skarbów znajdowały się m.in. słynny kodeks Maness, rękopisy Goethego i Schillera oraz zapisy muzyczne Bacha i Beethovena. Kiedy alianckie naloty groziły zniszczeniem Berlina, pracownicy biblioteki szukali sposobów na uratowanie zbiorów.

Część najcenniejszych dokumentów trafiła do Gościszowa, do kościoła ewangelickiego. Transporty docierały w kilku etapach a łącznie przewieziono 180 ton rękopisów i akt, niemal 280 tysięcy dokumentów – starodruków, rękopisów i inkunabułów. Zbiory były tak liczne, że ustawiono je w trzech blokach, sięgających ponad dwa i pół metra wysokości.

Nie umieszczono ich w pobliskim zamku, choć był ogromny, lecz właśnie w świątyni. Według konserwatora Gunthera Grundmanna „zamek był zbyt piękny, aby ryzykować zgromadzenie tam tak cennych zbiorów”.

Tajemniczy pożar na Dolnym Śląsku

Joanna Lamparska przypomniała, że w 1945 roku w świątyni w Gościszowie doszło do gigantycznego pożaru. Do tej pory nie wiadomo, czy przyczynił się do niego przez przypadek niemiecki pilot, czy też było to intencjonalne działanie Armii Czerwonej, która podpaliła kościół. Część zbiorów spłonęła, a pałac został splądrowany.

Wśród ocalałych dokumentów znajdowały się m.in. prywatne kolekcje dyrektora Biblioteki Pruskiej, Hugo Andreasa Chrisa, który popełnił samobójstwo 27 kwietnia 1945 roku w Berlinie.

Autorka profilu Hi History podkreśliła, że „dziś Gościszów przyciąga pasjonatów historii i badaczy, a pamięć o tych niezwykłych transportach Biblioteki Pruskiej przypomina o tym, jak krucha była wiedza ludzkości w czasach wojny”.

– Nadal otwartym pozostaje pytanie, co się stało z tą resztą zbiorów, czy rzeczywiście wszystko spłonęło, bo wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że nie. Bardzo możliwe, że część z tych rzeczy została po prostu zabrana. Są takie przekazy, że mimo pożaru, jeszcze ktoś coś z tego kościoła miał szansę wynieść pod pachą. Ile w tym prawdy, nie wiadomo – podsumowała Joanna Lamparska.

Czytaj też:
Te miasta w Polsce okrzyknięto perełkami. Wygrały nietypowy ranking
Czytaj też:
Brazylijczyk wskazał „najbrzydsze miasto” w Polsce. „Nie mają niczego”

Opracowała:
Źródło: Hi!History Joanna Lamparska