Najmniejsza zamieszkana wyspa blisko Polski. Leży na środku jeziora

Najmniejsza zamieszkana wyspa blisko Polski. Leży na środku jeziora

Dodano: 
Niemiecka wyspa
Niemiecka wyspa Źródło: Shutterstock
Małe wysepki, choć z pozoru niecywilizowane często mają swoich wiernych mieszkańców. Niektóre znajdują się tuż za naszą zachodnią granicą. Ta was zauroczy.

Tym razem przenieście się z nami do Niemiec. Kraj, w którym odwiedzamy głównie Berlin czy nadmorskie miejscowości blisko Świnoujścia, chwali się też pięknymi wyspami. Nie kończy się Rugii, Uznam czy Sylt. Oto najmniejsza zamieszkała wysepka, która leży na środku jeziora.

Najmniejsza zamieszkała wyspa w Niemczech

Mowa o Wilhelmstein, sztucznej wyspie o powierzchni 12 500 metrów kwadratowych. Znajduje się na jeziorze Steinhuderregionie Hanower w północnych Niemczech. Założono ją dawno, bo już w XVIII wieku jako fortyfikację, dziś jest zamieszkała przez niewielką liczbę osób i cieszy oczy turystów.

Jakiś czas temu o miejscu tym przypominał portal bild.de. Dziennikarze opisali je jako główną atrakcję jeziora Dolnej Saksonii. Nie dość, że chwali się fascynującą historią, to jeszcze jest najzwyczajniej w świecie urocze.

Niegdyś Hrabia Wilhelm z Schaumburg-Lippe latami transportował kamienie i materiały budowlane, by stworzyć fortecę ok. 2 km od brzegu. Ostatecznie otoczona była aż 16 sztucznymi wysepkami, które później połączono. Miejsca broniło około 250 ludzi i 50 armat. Nie brakowało też kul armatnich, a nawet czegoś na kształt okrętu podwodnego – „Steinhuder Hecht”. Dziś po wszystkim zostały wyłącznie opowieści, ale twierdza jest dostępna i przyciąga zainteresowanych.

Wyspa Wilhelmstein. Czy łatwo się tam dostać?

Od zachodniej granicy polsko-niemieckiej do Wilhelmstein jest około 200 km jazdy samochodem. Na samą wyspę trzeba się dostać łodzią lub motorówką. Te kursują regularnie z miejscowości Steinhude oraz Mardorf. To niedaleko Hanoweru, gdzie połączenia obsługują m.in. linie Lufthansa, Eurowings, KLM oraz Swiss.

Wyspa, która czeka na turystów, otoczona jest parkiem przyrodniczym o powierzchni 420 kilometrów kwadratowych. Na miejscu dostępne są: hotel, kawiarnia, sklep z pamiątkami, a nawet niewielka plaża. Można też skorzystać z wycieczki z przewodnikiem, który przybliży historię miejsca.

Do zobaczenia jest nawet model wspomnianej „Steinhuder Hecht”. Brzmi jak ciekawy pomysł na wycieczkę? Jeśli szukacie nieoczywistych atrakcji, ta na pewno was zachwyci. Najlepiej udać się w szczycie sezonu – to głównie w tym czasie pojawiają się tam mieszkańcy.

Czytaj też:
Ta mała wyspa ma setki oblicz. O ten kierunek Polacy wypytywali długo
Czytaj też:
Nie Zanzibar i nie Seszele. Tę afrykańską wyspę trzeba odwiedzić

Opracowała:
Źródło: bild.de