„Śpiąca Królewna Morza Północnego” to dziewicza wyspa. Oto co oferuje turystom

„Śpiąca Królewna Morza Północnego” to dziewicza wyspa. Oto co oferuje turystom

Dodano: 
Plaża
Plaża Źródło: Shutterstock
Ta urokliwa niewielka wyspa idealnie sprawdzi się na wakacyjny wyjazd. Wcale nie trzeba lecieć na Karaiby czy Bermudy. Łatwo dotrzeć tam z Polski.

Całkowicie pozbawiona samochodów – niczym chorwacka Vrgada czy Prvić, dziewicza, w nocy bez oświetlenia i zamieszkała przez mniej niż tysiąc osób. Taka jest „Śpiącą Królewną Morza Północnego”, czyli wyspa Baltrum należąca do Niemiec. W oczy rzucają się jej czystość i malownicze widoki. To m.in. ze względu na swój spokój porównywana jest to bajkowej postaci, która zapadła w głęboki sen.

Oto „Śpiącą Królewną Morza Północnego”

Ciekawe określenie przypisano wyspie Baltrum w artykule serwisu kreiszeitung.de. Dziennikarze podkreślają, że to miejsce w Dolnej Saksonii zdecydowanie wyróżnia się spośród wszystkich innych tego typu. Należy do grupy siedmiu innych zamieszkałych wysp wschodniofryzyjskich, ale uchodzi za szczególnie nienaruszoną. Co ciekawe jest tak mimo to, że przyjeżdżają tam turyści. Trudno jednak porównywać miejsce do polskiego Świnoujścia czy Kołobrzegu, gdzie plaże przez całe lato niemal zalewane są parawanami.

Wyspa ma powierzchnię zaledwie 6,5 kilometra kwadratowego, co sprawia, że jest najmniejszą gminą we wschodniej Fryzji – region Dolnej Saksonii. Pierwsze wzmianki na jej temat pochodzą już z 1289 roku, a plażowicze mieli tam przybyć dopiero pod koniec XIX wieku. Miejsce kusi przyjezdnych do dziś i oferuje ciekawe atrakcje. Główną rolę pełni natura m.in. 14-kilometrowa piaszczysta plaża.

To zobaczysz na Baltrum

Wypoczywając na niemieckiej wyspie, w centrum znajdziecie dzwon wydobyty z holenderskiego z wraku statku. Historię miejsca poznacie dzięki interesującym wystawom w Starym Urzędzie Celnym i Domu Parku Narodowego. Spacerując po okolicy w dzień, zauważycie domy kryte strzechą i wąskie kręte uliczki. Tylko co jakiś czas przejedzie ktoś na rowerze, a latarni nie uświadczycie. Większość Baltrum to teren Dolnosaksońskiego Parku Narodowego Morza Wattowego, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na nim znajdują m.in. wydmy i słone bagna.

Jak podaje kreiszeitung.de na „Śpiącą Królewnę Morza Północnego” co roku przyjeżdża ponad 70 tys. osób, a do tego dochodzi ok. 475 stałych mieszkańców. Mimo to panuje tam spokój. Zamiast dużych kompleksów hotelowych zobaczymy obiekty połączone z naturą i zdecydowanie odetchniemy od zgiełku miasta.

Czytaj też:
Polacy prowadzą restaurację na wyspie bez samochodów. „To nie jest Władysławowo”
Czytaj też:
Popłynęłam na piaszczystą plażę w Chorwacji. Jest z dala od tłumów i hałasu

Opracowała:
Źródło: kreiszeitung.de/dreamtours.pl/veturo.pl/planet-wissen.de