To polskie jezioro znika. Mieszkańcy biją na alarm. „Panie, jacy goście!”

To polskie jezioro znika. Mieszkańcy biją na alarm. „Panie, jacy goście!”

Dodano: 
Jezioro Klimkowskie
Jezioro Klimkowskie Źródło: Shutterstock / Piotr Gaborek Fotografia
Jezioro Klimkowskie wysycha, a lokalni przedsiębiorcy obawiają się o przyszłość swoich interesów. — Czy są goście? Panie, jacy goście! – mówi kobieta, która wynajmuje kwatery.

Jezioro Klimkowskie jest nazywane „polskim Jeziorem Aralskim”. Jak podawało Radio Kraków, w 2025 r. osiągnęło poziom krytyczny, kiedy w zbiorniku zostało zaledwie 12 proc. wody. Potem sytuacja uległa poprawie, ale wciąż niepokoi zarówno mieszkańców, jak i lokalnych przedsiębiorców. Właściciele domów letniskowych i kwater do wynajęcia alarmują, że wraz z wysychaniem jeziora liczba turystów gwałtownie spada, a już poprzedni sezon wakacyjny nie przyniósł oczekiwanych dochodów.

To polskie jezioro wysycha. Przedsiębiorcy biją na alarm. „Panie, jacy goście!”

— Czy są goście? Panie, jacy goście! W tym roku nie wynająłem jeszcze ani jednego pokoju — mówi jedna z rozmówczyń Onetu, spotkana na wjeździe do wsi Klimkówka. — Choć pogoda na kąpiel jest wyśmienita, ludzi u nas jak na lekarstwo. Pojedzie pan nad samo jezioro i zobaczy. Nawet dwa dni temu, w niedzielę, nie było tu żadnych tłumów, a i wówczas było upalnie. Nawet mieszkańcy Gorlic czy Nowego Sącza, którzy szukali ochłody, pojechali nad Jezioro Rożnowskie. Tam ponoć było pełno, a u nas na plaży jakieś „niedobitki”. Zła fama naszego jeziora trwa — kontynuuje.

Pytana, czy sądzi, że uda jej się tego lata zarobić na wynajmie pokoi, odpowiada: „Na cuda nie liczę”. — Gdyby tych pobytów było choć tyle, by człowiek na te dwie tony węgla na zimę zarobił, to już byłoby dobrze. I z tym może być jednak ciężko... Nad jezioro nie przyjeżdżają już prawie wcale rodziny z dziećmi, a właśnie na takiego klienta jestem nastawiona. Jak już ktoś do nas do wsi przyjeżdża, to raczej są grupy młodych osób, które sobie tu weekendowe imprezki robią. Wynajmą domek z balią, poszaleją od piątku do niedzieli i wyjeżdżają. Tak to teraz wygląda — dodaje właścicielka kwater.

Czytaj też:
Polskie Como przegra z Como? O takich kierunków marzą teraz Polacy
Czytaj też:
Plaża jak nad morzem. Idealne miejsce na upalne dni na Dolnym Śląsku

Źródło: WPROST.pl / Onet