„Alpejska wioska” na Dolnym Śląsku. Widoki jak w Szwajcarii gwarantowane

„Alpejska wioska” na Dolnym Śląsku. Widoki jak w Szwajcarii gwarantowane

Dodano: 
Międzygórze
Międzygórze Źródło: Wikimedia Commons
Każdy turysta powinien zobaczyć ten dolnośląski kurort. Wystarczy chwila, by poczuć się tu jak w prawdziwych Alpach.

Wystarczą dwie godziny drogi z Wrocławia, by znaleźć się w dolnośląskiej wiosce, która przypomina znane alpejskie kurorty. „Prawie jak w Szwajcarii” poczujemy się tego lata w niepozornym Międzygórzu. Na poświęconych Sudetom blogach podróżniczych przeczytamy, że nie jest to zwykły kurort górski, ale żywy skansen architektoniczny. Jego charakterystycznym elementem są XIX-wieczne wille o spadzistych dachach, które malują istny pocztówkowy klimat.

„Polska Szwajcaria” niedaleko Wrocławia

Nie trzeba jechać do Włoch, Austrii czy Szwajcarii, by poczuć się jak w alpejskim kurorcie. Podobnie jest przecież w Międzygórzu, położonym około 25 kilometrów od Kłodzka i 100 kilometrów na południe od Wrocławia. Przez lata przenikały się tu wpływy kultury niemieckiej i czeskiej, czego dowodem są historyczne nazwy miejscowości – Wölfelsgrund oraz Vlčí Důl.

Pierwsze zabytkowe wille w tyrolskim stylu pojawiły się tutaj w XIX wieku. „Fasady tych konstrukcji są bogato zdobione dekoracjami z drewna. Często wybudowane na wzniesieniach i w dolinach, co daje wrażenie ukrytych wśród drzew” – pisze Gazeta Wrocławska. Niewielu turystów wie, że w tych miejscach można nawet spać! Nocleg w jednym z pensjonatów to koszt od około 400 do 800 złotych.

Międzygórze przeżywa renesans

Złotym okresem Międzygórza był okres międzywojenny. Kurort rozwijał się także po wojnie, kiedy został przekształcony w masowy ośrodek wypoczynkowy. Wszystko zmieniło się w latach 90 XX w., które przyniosły stagnację. Dziś Międzygórze znowu przeżywa jednak renesans, a to wszystko dzięki rosnącej roli prywatnych inwestycji. „Większość obiektów została zmodernizowana, oferując noclegi od agroturystyk po apartamenty premium. Zdecydowana większość pensjonatów znajduje się obecnie w rękach prywatnych właścicieli, którzy przeprowadzili szeroko zakrojone remonty i modernizacje, aby dostosować je do współczesnych standardów” – czytamy na blogu „Góry Tajemnic”.

Czytaj też:
To nie Francja, a mazowiecka wieś. Lawendowe pole jak z bajki zachwyca Polaków
Czytaj też:
„Mały Balaton” niedaleko Polski. Tylko dwie godziny od granicy

Opracowała:
Źródło: gazetawroclawska.pl/gorytajemnic.pl