Nie udało się. Największa czeska linia nie trafi pod polskie skrzydła

Nie udało się. Największa czeska linia nie trafi pod polskie skrzydła

Dodano: 
Samolot Smartwings
Samolot Smartwings Źródło: Shutterstock
Przejęcie czeskich linii Smartwings miało być dużym wzmocnieniem dla PLL LOT. Na ostatniej prostej okazało się, że transakcja nie dojdzie do skutku. Już oficjalnie wiadomo, kto przejmie linię z Europy Środkowej.

Od tygodni media informowały, że PLL LOT są na dobrej drodze do przejęcia czeskiej linii lotniczej Smartwings. Byłoby to duże wzmocnienie dla narodowego przewoźnika – linia realizują połączenia regularne i obsługuje ruch czarterowy także w Polsce. W jej flocie znajdują się Boeingi 737-MAX-8, 737-800 i Airbusy. „DGP” zauważył, że dzięki takiej transakcji w momencie otwierania CPK LOT miałby już 160-170 samolotów (na koniec stycznia br. było to 86 maszyn).

Smartwings nie dla LOT

Według „Rzeczpospolitej” informacja o dopięciu transakcji miała być ogłoszona w poniedziałek, 8 grudnia, albo najpóźniej w środę, 10 grudnia. Jednak na ostatniej prostej okazało się, że nie dojdzie do skutku. Nieoficjalnie tę informację potwierdziło dziennikowi źródło w Ministerstwie Infrastruktury.

W poniedziałek tureckie tanie linie Pegasus Airlines oficjalnie ogłosiły, że podpisały umowę z Czechami. „Linie lotnicze Pegasus Airlines podpisały umowę o przejęciu czeskiej linii lotniczej Smartwings i jej udziałowca Czech Airlines. To ekscytujący i doniosły krok naprzód w naszej dalszej drodze globalnego rozwoju” – czytamy w komunikacie.

twitter

„Rzeczpospolita” informuje, że Turcy mieli podbić stawkę w niedzielne popołudnie i dali Czechom tylko kilka godzin na podjęcie decyzji. Transakcja musi być zatwierdzona przez Komisję Europejską.

Przedstawiciele PLL LOT nie skomentowali tych doniesień.

Największa czeska linia lotnicza sprzedana

Czeski biznesmen Jiří Šimáně szukał nabywcy dla Smartwings od 2022 r. Na horyzoncie było przejęcie ich przez izraelskie Isair, ale trzyletnie negocjacje nie przyniosły skutku. Choć polski przewoźnik mógł kupić Smartwings latem 2025 r., to według „Rz” pomysł nie wzbudził entuzjazmu udziałowca linii – Polskiej Grupy Lotniczej, która ma 30,7 proc. akcji PLL LOT (pozostałe 69 proc. Skarb Państwa).

Rynek Lotniczy informował, że przychody Smartwings mogą się zbliżać do ok. 1 mld euro w skali roku. Największa część wpływów pochodzi z działalności czarterowej (ok. 40 proc.), a ok. 1/3 z obsługi połączeń regularnych. Ich nowy nabywca w ubiegłym roku zajął 9. miejsce w Europie pod względem liczby przewiezionych pasażerów, ustępując m.in. Ryanair, Luthansie i Turkish Airlines.

Czytaj też:
LOT uruchomi słoneczną trasę z Warszawy. „Wakacyjny kierunek”
Czytaj też:
Ta wakacyjna wyspa ma wszystko. Latem dolecimy na nią z Warszawy

Opracowała:
Źródło: rp.pl, Rynek Lotniczy