W środę 14 stycznia, po trzech latach zamknięcia, ponownie otwarto 145-kilometrowy odcinek kalifornijskiej autostrady Highway 1. Trasa uznawana za jedną z najpiękniejszych na świecie, była niedostępna z powodu serii osuwisk oraz długotrwałych prac naprawczych. Dzięki zakończeniu remontów turyści znów mogą podziwiać spektakularne widoki wybrzeża Big Sur — surowego, odizolowanego regionu słynącego z wysokich klifów i skalistych plaż. To szansa również na lokalnych przedsiębiorców, których biznesy podupadły z powodu zablokowania ważnej trasy.
Słynna kalifornijska atrakcja powraca
Samochodowe wycieczki do Big Sur zdłuż wybrzeża znowu są możliwe. Ponowne otwarcie atrakcj nastąpiło dziś w środę 14 stycznia, na trzy miesiące przed planowanym terminem. „To da podróżnym dużo czasu na zaplanowanie wiosennych i letnich wypraw” – pisze The Indepdendent.
Atrakcja po raz pierwszy została zamknięta w styczniu 2023 roku po poważnym osuwisku. Autostrada została ponownie zasypana w kolejnym roku – wówczas jeden z pasów ruchu zawalił się na klifie w pobliżu mostu Rocky Creek. Największe utrudnienia dotyczyły odcinka pomiędzy miejscowościami Carmel i Cambria, co całkowicie odcięło dostęp do wioski Big Sur. „To, co kiedyś było krótką podróżą, stało się ośmiogodzinną wędrówką” – czytamy.
Wiosna w Kalifornii
Highway 1 to obowiązkowy punkt programu wycieczki dla turystów podróżujących między Los Angeles i San Francisco, szczególnie w okresie wiosennym. Na drodze, poza samochodami, nie brakuje wówczas także kamperów.
„Dzisiejszy dzień to dla nas przełomowy moment” – mówi Colin Twohig, dyrektor generalny Big Sur River Inn, jednego z hoteli, który znajduje się na odizolowanym obszarze. Mieszka tu zaledwie dwa tysiące osób, a dla wielu z nich to właśnie turystyka jest najważniejszym środkiem utrzymania.
Czytaj też:
Nowa atrakcja w „zimowej stolicy Polski”. Baseny niczym z kultowych uzdrowiskCzytaj też:
Monumentalne posągi w Egipcie wróciły. Turyści czekali na to 20 lat
