Korzystając rano z Facebooka, zobaczyłam ciekawą relację koleżanki. Widać było na niej zdjęcie wyraźnej i kolorowej zorzy polarnej. Wiem, że Magda jest fanką skandynawskich krajów i miała okazję odwiedzać je nie raz, więc byłam pewna, że znów wybrała się w podróż do Norwegii. Szybko okazało się, że to podniebne obrazy uchwycone w znanej mi okolicy na Śląsku tuż niedaleko lasu. Szybko pożałowałam, że mnie tam nie było. Niedługo później zobaczyłam fotografie innych Polaków, będących świadkami podobnych widoków w różnych częściach kraju.
Zorza polarna widziana nad Polską
Zorzę polarną dało się uchwycić w miniony poniedziałek 19 stycznia. Niektórzy mieli okazję ujrzeć ją po raz pierwszy, inni regularnie wyczekują tego zjawiska zarówno za granicą, jak i w Polsce. To, że tego dnia było wyjątkowo, potwierdza specjalista w dziedzinie astronomii Karol Wójcicki prowadzący facebookowy profil „Z głową w gwiazdach”.
„Nie jestem w stanie przekopać się przez TYSIĄCE zdjęć, którymi zasypaliście mnie w komentarzach pod postem, w wiadomościach prywatnych”– czytam pod jego postem. Cieszył się również z pozytywnych reakcji na widok zorzy, bo jak pisze: „Zielone wstęgi falujące w zenicie to NIE jest codzienny widok w Polsce”.
Tutaj Polacy uchwycili zorzę
Mojej koleżance zorzę udało się uchwycić w dzielnicy Krzyżkowice w Pszowie (woj. śląskie). Jak sama powiedziała: „Na zwykłym polu”. „Super było widać gołym okiem. To tak specyficznie faluje, pojawiają się pasy i znikają” – komentowała.
Z kolei inna znajoma mi osoba w czasie pojawienia się zorzy przebywała na szczycie Rysianka w Beskidzie Żywiecko-Orawskim. Tam z dużej wysokości i bez miejskiego oświetlenia kolory były jeszcze bardziej intensywne.
Na facebookowych grupach poświęconych podniebnej tematyce i zjawiskom atmosferycznym widać m.in. zorzę polarną znad Bałtyku, a dokładniej na Półwyspie Helskim w okolicy Kuźnicy. „Zorza polarna nad morzem — coś absolutnie niesamowitego. Niebo wygląda jak z innego świata, a widok nad wodą robi ogromne wrażenie” – czytam pod jednym z postów.
Szczęście do różowo-zielonych lub filetowo-zielonych pasów na niebie mieli też piloci, którzy akurat tego dnia znajdowali się ponad ziemią. Obrazy zarejestrowane telefonami za każdym razem zapierają dech w piersiach i przypominają te, które zwykle kojarzą się z Islandią czy Norwegią.
Piękne zjawisko widziano m.in. w takich miastach jak: Międzyrzecz, Grodzisk Wielkopolski, Brójce, Przemęt, Wrocław Jagodno, Zielona Góra i wielu innych.
Za nami kolejny przykład na to, że nie tylko Skandynawia jest świetnym miejscem do obserwowania zorzy. Oczywiste jest, że tam zobaczymy ją najczęściej, jednak w wyjątkowych przypadkach równie satysfakcjonujące mogą być widoki w Polsce. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na kolejne prognozy i zapowiedzi zjawiska. Mam nadzieję, że wtedy i ja zdołam uchwycić zorzę polarną na żywo.
Czytaj też:
Ostatnia szansa na spektakularne widowisko. Kolejna okazja za 11 latCzytaj też:
Wyjątkowy spektakl na polskim niebie. To efekt ekstremalnej burzy słonecznej
