Fala przemocy i zamieszki w Meksyku. Na lotniskach wybuchła panika

Fala przemocy i zamieszki w Meksyku. Na lotniskach wybuchła panika

Dodano: 
Kłęby dymu w kurorcie Puerto Vallarta
Kłęby dymu w kurorcie Puerto Vallarta Źródło: PAP/EPA / STR
Turyści w Meksyku muszą się liczyć z zagrożeniem. Ambasada RP wystosowała pilny apel do Polaków, po tym jak w kraju wybuchła fala przemocy.

W niedzielę amerykańskie i kanadyjskie linie lotnicze odwołały loty do Meksyku po tym, jak doniesienia o zabójstwie przywódcy meksykańskiego kartelu Jalisco Nueva Generación (CJNG), Nemesio Oseguery „el Mencho” doprowadziły do starć w tym rejonie.

Odwołane loty do Meksyku. Apel do Polaków

„W związku z pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku, Ambasada RP w Meksyku zaleca wszystkim obywatelom Polski przebywającym w stanie Jalisco oraz ościennych stanach Michoacan, Guanajuato, Colima, Aguascalientes, Zacatecas i Nayarit śledzenie i dostosowanie się do zaleceń bezpieczeństwa władz stanowych” – przekazała ambasada RP w Meksyku.

twitter

Ambasada USA w tym kraju zaapelowała do swoich obywateli, by pozostali w domach.

Na filmach z lotniska Guadalajara widać uciekających pasażerów i pracowników lotniska, w oddali unosi się dym. W mediach społecznościowych zaczęły krążyć fałszywe informacje o tym, że członkowie gangów „przejęli kontrolę nad obiektami” na lotnisku.

twitter

Lotnisko Puerta Vallarta zapewniło, że zamieszki nie miały wpływu na jego funkcjonowanie. W oficjalnym oświadczeniu informowało, że „znajduje się pod ochroną personelu Gwardii Narodowej (GN) i Ministerstwa Obrony Narodowej (Sedena), w ramach trwających działań koordynacyjnych z władzami federalnymi”.

Niebezpieczeństwo blisko kurortów

Turyści w miasteczku Sayulita nad Oceanem Spokojnym otrzymali ostrzeżenie, aby wrócili do swoich pokoi hotelowych i pozostali w domach z powodu narastającej przemocy.

Niebezpiecznie zrobiło się także w Puerto Vallarta. Amerykański turysta Jim Beck w rozmowie z CNN powiedział, że w niedzielę wyszedł przed swój hotel w tym mieści, aby zjeść śniadanie, i zobaczył „taksówki wysadzane w powietrze w całym mieście, blokujące drogi”.

Nemesio „El Mencho” Oseguera Cervantes zginął w niedzielę podczas meksykańskiej operacji wojskowej w mieście Tapalpa. Rzeczniczka Białego Domu potwierdził, że akcję przeprowadzono ze wsparciem wywiadowczym Stanów Zjednoczonych.

twitterCzytaj też:
Na Wenezueli się nie skończy? Trump zagroził trzem kolejnym krajom
Czytaj też:
Wielka akcja służb w turystycznym raju. Znaleziono osiem ciał

Opracowała:
Źródło: CNN, USA Today