Udają Polaków we włoskim mieście. Władze walczą z procederem

Udają Polaków we włoskim mieście. Władze walczą z procederem

Dodano: 
Policja w Neapolu
Policja w Neapolu Źródło: Shutterstock / BreizhAtao
Widok ogromnej liczby polskich rejestracji w Neapolu zadziwia turystów, ale nie oznacza nic dobrego. To proceder, z którym od dawna walczą władze. Na ulicach widać też tablice innego kraju.

Turystów w Neapolu często zaskakuje duża liczbą polskich tablic rejestracyjnych na miejscowych autach i skuterach. Nie oznacza to wcale, że Polacy zaczęli nagle kupować nieruchomości w stolicy Kampanii albo podróżują do niego swoimi autami. Chodzi o dość sprytne oszustwo.

Polskie rejestracje w Neapolu

Przypomniała o nim instagramerka Karolina Wiszniewska, _italia e cucina. Włosi oszczędzają w ten sposób na drogim, lokalnym ubezpieczeniu OC. Dlatego korzystają z pośredników, którzy rejestrują pojazdy nad Wisłą, aby uniknąć wysokich składek.

„Głównym celem procederu włoskiego jest uzyskanie korzystniejszej składki za ubezpieczenie OC. W Polsce średnia za 2024 r. to 538 zł, podczas gdy we Włoszech to ponad 600 euro. Jednak składki dotyczące pojazdów użytkowanych w Neapolu to już ponad 1100 euro. Różnica w ich wysokości jest następstwem odmiennie kształtującego się ryzyka dla ubezpieczyciela” – wyjaśniał w rozmowie z money.pl Artur Dziekański, rzecznik Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Włoskie prawo mówi jasno, że Włoch lub cudzoziemiec może korzystać z samochodu na zagranicznych tablicach rejestracyjnych nie dłużej niż 90 dni. Wszyscy, którzy po tym terminie używają polskich tablic łamią prawo. Proceder nie jest tylko problemem włoskich ubezpieczycieli, odbije też się na wysokości składek, które płacą Polacy.

instagram

Inwazja tablic z kolejnego kraju. Walka z procederem

Władze reagują na ten problem. W 2024 roku Włoska Gwardia Finansowa skonfiskowała w rejonie Neapolu przesyłkę z ponad 20 polskimi tablicami rejestracyjnymi, a także dokumenty pojazdów.

W styczniu portal fanpage.it informował, że do polskich tablic na ulicach dołączyły bułgarskie. Kontrole z ostatnich miesięcy doprowadziły do wycofania z ruchu łącznie trzydziestu samochodów. To jednak niewielka skala. Jeszcze w 2025 roku po ulicach mogło się poruszać 35 tys. samochodów z polskimi tablicami rejestracyjnymi.

Czytaj też:
Oszustka mieszkaniowa na wakacyjnej wyspie. Polka ostrzega innych turystów
Czytaj też:
W tych krajach taksówkarze oszukują najczęściej. Na pierwszym miejscu wakacyjny hit Polaków

Źródło: money.pl, PAP, TVP Info, fanpage.it