Itaka jednak zawiesi loty. Wydano ważny komunikat

Itaka jednak zawiesi loty. Wydano ważny komunikat

Dodano: 
Plaża w Omanie
Plaża w Omanie Źródło: Shutterstock / EvaL Miko
Itaka jednak ugięła się pod presją. Polskie biuro podróży ostatecznie zdecydowało się zawiesić loty w tym kierunku do 23 marca.

Przez najbliższe trzy tygodnie Itaka nie zabierze Polaków do Omanu. Biuro podróży zdecydowało się zawiesić wszystkie loty w tym kierunku, choć jeszcze wczoraj rano obiecywało swoim klientom jedynie możliwość bezkosztowej zmiany terminu lub miejsca realizowanej imprezy turystycznej. Teraz puste samoloty wylatujące do Omanu zabiorą turystów, którzy utknęli w hotelach do Polski. Bezpieczne przeprowadzenie rejsu w obliczu ostatnich wydarzeń jest trudne – wczoraj grupa dwustu Polaków wracających do kraju z Enter Airem została zawrócona do hotelu po ataku drona.

Itaka nie będzie realizować Omanu

Biuro podróży Itaka pod naciskiem klientów i apeli MSZ jednak rezygnuje z Omanu. Decyzja o zawieszeniu lotów dotyczy wszystkich zaplanowanych imprez turystycznych w tym kraju do 23 marca 2026 r.

Jeszcze wczoraj na stronie organizatora można było kupić urlop z wylotem do Salali i Maskatu w najbliższych dniach. Itaka mimo ostrzeżeń MSZ dalej przywoziła tam turystów, choć tym, którzy z wypoczynku z powodu wojny na Bliskim Wschodzie chcieli zrezygnować, wczoraj udostępniła możliwość bezkosztowej zmiany rezerwacji (na inny kierunek lub datę). Informacja o całkowitym zawieszeniu lotów na profilu biura pojawiła się cztery godziny później.

Nie wszyscy klienci są zadowoleni

Itaka wciąż umożliwia kupno wycieczek do Omanu zaplanowanych po 23 marca. To nie podoba się części klientów, którzy chcą zrezygnować z wyjazdów na początku kwietnia. W tym miesiącu powinni wpłacić pozostałe, brakujące środki za wyjazd.

Jednocześnie Itaka informuje, że w najbliższych dniach będzie do Omanu wysyłać samoloty, którymi ściągnie Polaków do kraju. Turyści wypoczywający z biurem twierdzą jednak, że organizator nie do końca wywiązuje się z tej obietnicy. „Po rozmowie z rezydentem usłyszeliśmy, ze nie zamierzacie nas zabrać stąd przed terminem” – napisał w komentarzu jeden z klientów.

Poszkodowani turyści donoszą także, że zwroty realizowane są w formie vouchera na dalsze wyjazdy, a nie tak jak preferują, w postaci zwrotu środków na konto.

Czytaj też:
Polka wściekła się po tym, co spotkało ją w Abu Zabi. „To jakiś cyrk”
Czytaj też:
Rainbow Tours z pilnym komunikatem dla turystów. Chodzi o podróże do Omanu

Opracowała:
Źródło: Facebook / Itaka