W ubiegłym roku węgierski sektor turystyczny pobił rekord z 2024 roku. Po raz pierwszy w historii kraj odwiedziło blisko 20 mln gości. Wśród nich było 652 tys. turystów z Polski (652 300), co oznacza wzrost o 13 proc. rok do roku. Naszych rodaków wyprzedzili tylko Niemcy i Rumuni.
Węgry z dużym potencjałem. Tych uzdrowisk możesz nie znać
Zainteresowanie tym kierunkiem pozostaje wysokie. Z badania pracowni ARC Rynek i Opinia na zlecenie Hunguest Hotels wynika, że blisko połowa Polaków rozważa wyjazd na Węgry w celach turystycznych.
Blisko dwie trzecie osób rozważających podróż deklaruje, że taki wyjazd jest prawdopodobny lub bardzo prawdopodobny w ciągu najbliższych dwóch lat. Wśród potencjalnych kierunków dominują Budapeszt i Balaton, które wskazuje ponad połowa badanych. Na kolejnych miejscach znajdują się uzdrowiska Hajdúszoboszló oraz Eger, osiągające wyniki na poziomie kilkunastu procent.
Sentymentalny kierunek
Osoby, które miały już okazję odwiedzić ten kraj w przeszłości, znacznie częściej deklarują chęć powrotu. Szczególną rolę w tych wspomnieniach odgrywa Balaton. Z badania wynika, że 48 proc. badanych odwiedziło go w dzieciństwie, w wieku nastoletnim lub w dorosłości, bądź zna to miejsce z relacji rodziców i dziadków.
„W przypadku Węgier bardzo silnie działa efekt znajomości kierunku. To kraj bliski kulturowo i geograficznie, do którego wielu Polaków już kiedyś podróżowało lub zna go z rodzinnych historii. Dzięki temu bariera decyzji o wyjeździe jest znacznie niższa niż w przypadku nowych destynacji. Widzimy, że Węgry są dla Polaków kierunkiem, do którego chętnie się wraca, często już z własną rodziną czy przyjaciółmi” – mówi Lajos Labossa, dyrektor ds. marketingu i komunikacji Hunguest Hotels.
Oprócz Budapesztu i Balatonu zainteresowaniem wśród Polaków cieszyły się też Debreczyn i jego region, znany z kompleksu termalnego Aquaticum i bliskości Parku Narodowego Hortobágy, obszar Mátra–Bükk, oferujący górskie spa, czyste powietrze i kąpiele leśne.
Czytaj też:
Nie tylko Budapeszt. Tak Węgry chcą się pokazać turystom z PolskiCzytaj też:
Turyści z tego kraju wybierają polskie góry. „Wcześniej nie byli tu częstymi gośćmi”
