Połowa samolotów nie odleci. Tutaj turystów czekają utrudnienia

Połowa samolotów nie odleci. Tutaj turystów czekają utrudnienia

Dodano: 
Lotnisko
Lotnisko Źródło: Shutterstock
Europejskie lotnisko przygotowuje się do kolejnej tury strajków. Tym razem nie chodzi o Hiszpanię, a o Belgię. Oto czego należy się spodziewać.

Po fali strajków w marcu i kwietniu zapowiadane są kolejne protesty na maj. Ostrzeżenie wydało lotnisko w Brukseli, z którego duża liczba lotów ma zostać odwołana. Pojawią się też poważne zakłócenia w działalność portu.

Tego dnia będzie protest na lotnisku w Belgii

Najbliższe strajki w porcie Brukseli odbędą się we wtorek 12 maja. „Niestety, wiele lotów odlatujących będzie musiało zostać odwołanych. Może to również wpłynąć na niektóre loty przylatujące” – takie informacje widnieją w biuletynie lotniska. Według „The Brussels Times” nie odbędzie się aż połowa lotów zaplanowanych na wspomniany dzień.

Utrudnienia mają też dotyczyć transportu publicznego, m.in. kolei państwowej, autobusów oraz tramwajów kursujących na lotnisko i z powrotem.

Pasażerom, którzy opłacili podróż do stolicy Belgii, w tym czasie zaleca się oczekiwanie na specjalne komunikaty m.in. od linii lotniczych. Jeśli właśnie planujecie wyjazd, warto uwzględnić nadchodzące komplikacje.

Poprzednia tego typu demonstracja w tym kraju przyciągnęła na ulice miasta od 80 tys.do 100 tys. uczestników, a wydarzenie spowodowało poważne zakłócenia w funkcjonowaniu transportu publicznego czy administracji publicznej. Wiele wskazuje na to, że niebawem może być całkiem podobnie.

facebook

Strajki w Brukseli przybierają na sile

Protesty w Brukseli nie bez powodu zapowiedziano na 12 maja. To dzień poprzedzający termin głosowania Izby Reprezentantów nad projektem reformy emerytalnej, która wzbudza spore kontrowersje. Swoje niezadowolenie z obecnej sytuacji w branży wyrażą trzy największe związki zawodowe w kraju: Christian ACV, ABVV i ACLVB. Wszyscy mają zebrać się przy Dworcu Północnym w Brukseli.

Strajkujący mówią m.in. o „niesprawiedliwej sytuacji” belgijskiego prawa, które nakazuje pilotom kontynuowanie pracy do osiągnięcia wieku emerytalnego 66 lat. W grę wchodzą też kwestie wynagrodzeń oraz funkcjonowania usług publicznych.

Najwięcej niezadowolenia wzbudza planowane wprowadzenie tzw. malusa emerytalnego, czyli systemu pozwalającego na zmniejszenie świadczenia emerytalnego, gdy pracownik przejdzie na nią wcześniej, niż przewiduje to standardowy wiek emerytalny. W kontekście reform w Belgii, wskazuje się, że wcześniejsza emerytura bez pełnego stażu pracy (np. 35 lat) będzie skutkować naliczeniem „malusa”.

Czytaj też:
Paraliż na lotniskach jeszcze przed wakacjami? „Zostało sześć tygodni”
Czytaj też:
Paraliż w turystycznym raju. Strajki na 14 dużych lotniskach

Opracowała:
Źródło: euronews.com/aktualnosci.be