Początek czerwca pokazał, że na Chopinie bez fast tracka ani rusz. Pasażerów odlatujących na urlopy każdego dnia pojawia się coraz więcej, a utrudnienia związane z prowadzoną wymianą skanerów przy kontroli bezpieczeństwa tylko wydłużają i tak długie już kolejki. Popularny sposób na ich ominięcie teraz stał się jeszcze droższy – jak pisze „Rynek Lotniczy”, za kontrolę fasttrack trzeba zapłacić już 55 złotych, podczas gdy jeszcze niedawno było to 15 złotych mniej.
Tłumy turystów na Okęciu w Warszawie
Nie trzeba było nawet czekać do początku wakacji, by na warszawskim Okęciu pojawiły się tłumy podróżnych. Niestety, przez całe wakacje czekają ich spore utrudnienia. Wszystko przez instalację nowoczesnych skanerów do kontroli bezpieczeństwa, która potrwa aż do grudnia. W tych warunkach pasażerowie powinni przyjechać na lotnisko z nieco większym zapasem czasu i przejść przez kontrolę możliwie jak najszybciej po procedurze check-in.
Coraz trudniej ominąć kolejki. Fast Track drożeje
Prowadzone etapami prace wpłyną też na funkcjonowanie usługi Fast Track, czyli priorytetowego przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa. Do końca roku podróżni mogą spodziewać się wyłączania pojedynczych stref. Na lotnisku często dostępne będzie tylko jedno szybkie przejście, co sprawi, że korzystanie z tej usługi może po prostu mijać się z celem. Poza tym zmieni się teraz jego cena.
Istnieją dwa sposoby na dokupienie Fast Tracka: po pierwsze, co dla wielu pasażerów najwygodniejsze, można zrobić to w automatycznym kiosku na lotnisku. Można także, dla niewielkiej oszczędności, zarezerwować go wcześniej przez internet. W zależności od wybranej metody za przejście Fast Track zapłacimy dziś 55 lub 50 złotych. To spora podwyżka. „Jeszcze niedawno kosztował 40 zł i trzeba przyznać, że w porównaniu do innych, nawet krajowych portów była to niska opłata” – pisze Rynek Lotniczy. „Mimo korekty cenowej fast track na Lotnisku Chopina pozostaje konkurencyjny na tle podobnych usług oferowanych na innych lotniskach w Polsce i Europie” – tłumaczy Dorota Klamka z biura prasowego Polskich Portów Lotniczych (PPL).
Czytaj też:
Zakaz lotów nad Polską przez kolejne miesiące. „Konieczność zapewnienia bezpieczeństwa państwa” Czytaj też:
Tłum i chaos na lotnisku. Samolot Ryanair odleciał bez 150 osób
