Horrendalna opłata za toaletę nad Bałtykiem. Ceny wymknęły się spod kontroli

Horrendalna opłata za toaletę nad Bałtykiem. Ceny wymknęły się spod kontroli

Dodano: 
Hel
Hel Źródło: Shutterstock / sanzios
Wysokie ceny szokują turystów nad Bałtykiem. Więcej niż za lody czy gofra zapłacimy jednak za skorzystanie z toalety.

Redakcja „Fakt” znalazła prawdopodobnie najdroższą toaletę nad Bałtykiem. Jednorazowa opłata w jednej z karczm na Półwyspie Helskim jest bowiem wyższa niż cena lodów, gofry czy filiżanki kawy. Czy tym razem właściciele lokalu przesadzili? Firmy prowadzące „toaletowy biznes” mają na ten temat odmienne zdanie niż turyści. Cena poniżej 10 złotych za wejście jest ich zdaniem zbyt niska, by w ogóle zrekompensować koszty prowadzenia takiej działalności.

20 złotych za toaletę

Każdy kolejne wakacje nad Bałtykiem to okazja, by podyskutować o rosnących cenach. Narzekanie na zbyt drogie posiłki w restauracjach, noclegi czy magnesy to jednak dopiero początek, bo największe emocje wzbudzają toalety. Znalezienie takich za 10 złotych to żaden problem i do takich cen za skorzystanie z łazienki w lokalu turyści są już chyba przyzwyczajeni. Jak czytamy w artykule opublikowanym przez „Fakt”, niedawno jedna z karczm w Helu postanowiła tę i tak już wysoką stawkę jeszcze podwoić. Na drzwiach znalazła się kartka informująca o horrendalnej opłacie w wysokości 20 złotych, która nie dotyczy jedynie klientów restauracji.

Niestety, nie zostało podane, która dokładnia restauracja zażyczyła sobie od spacerowiczów takich pienieniędzy za skorzystanie z bieżącej wody. „Trudno powiedzieć, czy 20 zł za wizytę w toalecie to rekord nad polskim morzem” – pisze „Fakt”. Być może wkrótce kolejni turyści odkryją jeszcze droższe miejsca.

Przedsiębiorcy się tłumaczą, klienci płacą

Wysokie opłaty za toalety w restauracjach mają skutecznie odstraszyć osoby, które nie zamierzają nic kupić, a jedynie generować dodatkowe koszty. Problem w tym, że turyści coraz rzadziej mają jakąkolwiek alternatywę, bo toalety publiczne najczęściej także nie są miejscami bezpłatnymi. Ich właściciele tłumaczą, że koszty prowadzenia działalności w takim biznesie są duże, a przychody znikome, nawet jeśli wejście kosztuje zaporowe 10 złotych.

Czytaj też:
Tutaj zachody słońca są bezpłatne. To tylko kwadrans od dużego kurortu
Czytaj też:
Tajemnicza wyspa na Bałtyku wystawiona na sprzedaż. Zainteresowanie było ogromne

Źródło: fakt.pl