W Koloseum, przy Piramidzie Cestiusza i wielu innych historycznych miejscach Rzymu od lat zamieszkują koty. Są częścią lokalnych atrakcji turystycznych i przyciągają miłośników zwierząt. Dla takich osób stworzono specjalną trasę biegową, która łączy elementy edukacyjne z rozrywkowymi.
Nowa trasa turystyczna w Rzymie
Trasa biegowa nosi nazwę „Koty Rzymu” i jej celem jest zapoznanie turystów z futrzastymi i miauczącymi mieszkańcami Wiecznego Miasta. Spotkacie różnorodne – od rudych przez białe aż po czarne. Wiele z nich dobrze czuje się na miejskich zabytkowych włościach i nie stroni od ludzi.
Turystów zainteresowanych przemierzeniem nowej trasy poprowadzi historyczka sztuki i założycielka ArcheoRunning Isabella Calidonna. Wraz z nią turyści pokonają łącznie 6 km, zaczynając bieg między godziną 6 a 7 rano. O tej porze w Rzymie panuje jeszcze spokój i wszystko budzi się do życia. „Ta trasa jest dla tych, którzy lubią się gubić, zwracać uwagę na szczegóły i biec wystarczająco wolno, by naprawdę zobaczyć” – opisywała Calidonna.
To zobaczysz podczas biegu kocim szlakiem
Rzymska przewodniczka zabierze wszystkich do starożytnych ruin, wśród których od zawsze żyły kolonie kotów. Turyści odkryją najciekawsze miejsca w Rzymie, często odwiedzane przez te zwierzęta do dziś. Start wycieczki wyznaczono przy stanowisku archeologicznym Świątyni Izydy i Serapisa w dzielnicy Campo Marzio. To popularne sanktuarium kultu egipskich bóstw w Rzymie, które nie bez powodu uznano za świetny punkt wyjścia – w starożytnym Egipcie koty uważano za istoty święte.
Następnie w planie wycieczki jest Area Sacra w Largo Argentina – pełne dzikich kotów, wejście na Kapitol w celu podziwiania widoków oraz wizyta w Koloseum. Ostatecznie biegacze docierają do Piramidy Cestiusza, gdzie czeka jeszcze więcej miauczących zwierząt. By wziąć udział, należy zapłacić od 50 euro za osobę, zaś żeby wycieczka ruszyła, musi zebrać się grupa co najmniej 5 chętnych.
Jeśli, będąc w Rzymie, zrealizujecie już ten plan, kocich mieszkańców możecie odkrywać też w innych europejskich miastach. Dużo jest ich m.in. w Stambule, Kotorze czy Zadarze, a nawet całej Dalmacji. Nie wszędzie organizowane są podobne wycieczki, co w Wiecznym Mieście, ale kto wie, może w przyszłości i tam się takie pojawią.
Czytaj też:
Turystka pokazała paragon grozy z Rzymu. „Jako Włoszka się wstydzę” Czytaj też:
Turyści czekali na to długo. Już można korzystać z klimatycznej atrakcji Włoch
