W 2025 r. Unia Europejska ogłosiła uruchomienie „najnowocześniejszego systemu na świecie” służącego do kontroli granic. Miał śledzić podróżnych, pomagać w ograniczaniu imigracji i monitorować przestępców. Pierwsze wzmianki o systemie pojawiły się w 2008 r., ale przygotowania do EES (systemu wjazdu i wyjazdu) trwały 10 lat. Państwa UE miały być gotowe, ale okazało się, że nie są. Wdrożenie EES spowodowało chaos – relacjonuje Financial Times.
Ostrzegają przed poważnymi opóźnieniami w związku ze startem wakacji. Urzędnicy o „katastrofie”
Operatorzy lotnisk ostrzegają przed poważnymi opóźnieniami w związku z rozpoczęciem wakacji. Urzędnicy na dwóch rzymskich lotniskach obawiają się, że dojdzie do „katastrofy”, jeśli przepisy nie zostaną złagodzone. Niektóre greckie wyspy już ograniczyły kontrole, aby skrócić kolejki. – To niedopuszczalne, aby klienci musieli czekać w kolejkach na granicy – grzmiał dyrektor generalny easyJet Kenton Jarvis. Dodał, że to „naprawdę niewybaczalne”.
System polega na gromadzeniu danych osobowych, zdjęć i odcisków palców pasażerów przybywających spoza Unii zamiast zwykłego stemplowania paszportów. Został stworzony, aby zapewnić UE większą kontrolę nad jej granicami zewnętrznymi. Swobodny przepływ osób w strefie Schengen pozwalał, aby osoby wjeżdżające do jednego kraju z ważną wizą mogły opuścić strefę przez granicę innego kraju po wygaśnięciu wizy, nie będąc wykrytymi.
KE przekonuje, że EES działa. Operatorzy lotnisk z obawami
Osoby stanowiące potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa mogły być przez to trudne do wyśledzenia. Komisja Europejska utrzymuje, że EES działa. Twierdzi, że uniemożliwił on wjazd do strefy Schengen około 43 700 osobom, w tym ponad 1 100 uznanym za zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego. Operatorzy lotnisk zwracają jednak uwagę na kolejki, zakłócenia w ruchu lotniczym i groźbę chaosu z związku z wakacjami.
Dyrektor operacyjny Ryanaira Neal McMahon przekonywał, że system „nadal nie jest gotowy na letni szczyt ruchu”. Jego zdaniem „pasażerowie i rodziny nie powinni być wykorzystywani jako króliki doświadczalne dla niedopracowanego systemu kontroli paszportowej, który tego lata grozi powstaniem długich kolejek, spóźnionymi lotami i niepotrzebnym stresem na lotniskach”. System uderza głównie w turystów z USA i Wielkiej Brytanii.
System kontroli granicznej UE wymaga przebudowy po chaosie? „Mówiliśmy im, że tak się stanie”
Obecnie obietnica sprawnego, zautomatyzowanego przetwarzania danych w ciągu około jednej minuty na podróżnego jest daleka od rzeczywistości. – Mówiliśmy im, że tak się stanie – stwierdził szef grupy lotniskowej ACI Europe Olivier Jankovec. Na odprawę muszą czekać nawet pasażerowie, którzy przybyli na lotnisko dwie godziny przed odlotem. Lato to okres żniw dla branży lotniczej, a kłopoty finansowe mogą pojawić się nawet w związku z 10-minotowym opóźnieniem lotu.
Branża i tak boryka się z kryzysem spowodowanym wysokimi cenami paliwa w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jarvis zaapelował o zdrowy rozsądek. Jego zdaniem EES można uruchamiać w środku tygodnia lub spokojniejszym okresie. Zauważył, że Grecja zapowiedziała zawieszenie systemu. Szefowie lotnisk mają rozmawiać z unijnymi urzędnikami o rozwiązaniu. Według Alexandra Zinella zarządzającego 14 greckimi lotniskami system wymaga całkowitej „przebudowy”.
Czytaj też:
Rewolucja na największym lotnisku w Polsce. Zapomnij o buteleczkach 100 ml Czytaj też:
To miał być nowy wakacyjny trend Polaków. Dane pokazują coś innego
