Akcja protestacyjna rozpoczęła się we wtorek 4 sierpnia w Barcelonie, a dokładniej na popularnym porcie Barcelona El Prat. Ogłoszona jest jako bezterminowa, więc tak naprawdę nie wiadomo, kiedy sytuacja się poprawi. Wiele będzie zależało od tego, czy postulaty pracowników lotniska zostaną uwzględnione.
Strajki na lotnisku w Barcelonie
Swoich obowiązków nie wykonują pracownicy obsługi naziemnej Groundforce Barcelona, a należą do nich m.in. odprawa pasażerów, obsługa bagażu i koordynacja lotów w obu terminalach – T1 i T2. Jako że turyści zostaną niemal bez obsługi, ruch lotniskowy zostanie zablokowany lub będzie bardzo spowolniony i utrudniony. Do protestu przystąpiła większość zatrudnionych, czyli dokładnie 1179 osób.
Turystom zaleca się być przygotowanym na komplikacje i kolejki, a tym, którzy dopiero rozważają zakup biletów na sierpniową podróż, ewentualną zmianę terminu. Dobrze też unikać przesiadek w Barcelonie i sprawdzać komunikaty linii.
Ministerstwo oszacowało, że potencjalne utrudnienia mogą dotyczyć nawet około 2 mln pasażerów, jeśli protest potrwa przez cały analizowany okres, czyli do końca września.
Polacy odczują skutki problemów
Linie lotnicze, dla których pracują strajkujący w Barcelonie to m.in. LOT, z którym lata wiele osób z Polski. Łącznie to około dwudziestu przewoźników, w tym: Air China, Air Europa, Air France, Air Transat, Asiana Airlines, Croatia Airlines, El Al, Etihad Airways, Finnair, ITA Airways, KLM, Lufthansa, Luxair, Qatar Airways, SAS, Saudia, Turkish Airlines i United Airlines.
Na czas strajków Hiszpańskie Ministerstwo Transportu i Zrównoważonej Mobilności ustaliło minimalny poziom obsługi, jaki musi zostać zapewniony. Dla lotów krajowych z terytoriami poza półwyspowymi wynosi on 80 proc. w sierpniu i 77 proc. we wrześniu. Dla połączeń międzynarodowych z Półwyspu Iberyjskiego oraz tras krajowych, w przypadku których alternatywna podróż transportem publicznym zajęłaby co najmniej pięć godzin to 58 proc. w sierpniu i 57 proc. we wrześniu. Na stuprocentową obsługę mogą liczyć wyłącznie loty ratunkowe, medyczne, transport organów do przeszczepów itp.
Protesty nie zakończą się do momentu osiągnięcia porozumienia. Pracownicy Groundforce narzekają m.in. na złe warunki bezpieczeństwa i higieny pracy, nadmierne obciążenie obowiązkami, wysoką rotację personelu oraz rosnące ryzyko wypadków przy pracy. Ostatni taki strajk miał miejsce w Barcelonie w marcu 2026 roku, jednak przyniósł tylko częściowe efekty.
Przypominamy, że aktualnie można się też spodziewać strajków pracowników obsługi naziemnej firmy Swissport na lotnisku Palma de Mallorca.
Czytaj też:
Opóźnione loty i długie kolejki. Skutki strajków na wakacyjnej wyspie odczują też Polacy Czytaj też:
Połowa samolotów nie odleci. Tutaj turystów czekają utrudnienia
