Walizki turystów z Wrocławia zostały na lotnisku. „Na pokładzie zapanowała wrzawa”

Walizki turystów z Wrocławia zostały na lotnisku. „Na pokładzie zapanowała wrzawa”

Dodano: 
Samolot Ryanair na lotnisku, zdjęcie ilustracyjne
Samolot Ryanair na lotnisku, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Pasażerowie Ryanair przylecieli na Teneryfę bez bagaży. Dlaczego ich walizki zostały na lotnisku we Wrocławiu?

Nietypowy początek urlopu pod koniec sierpnia zaliczyli pasażerowie z Wrocławia. Okazało się, że bagaże turystów, które powinny wraz z nimi dotrzeć na Teneryfę, zostały w Polsce. Jeszcze bardziej niepokojącą wiadomość poszkodowani otrzymali na infolinii, gdzie dowiedzieli się, że ich walizki przylecą na hiszpańską wyspę z Londynu. Jak podaje Gazeta Wrocławska, przedstawicielka przewoźnika miała tłumaczyć turystom, że „takie rzeczy się zdarzają”. „Na pokładzie zapanowała wrzawa” – czytamy.

Ryanair zostawił walizki na lotnisku

Do zdarzenia doszło w czwartek, 27 sierpnia, podczas rejsu Ryanaira z Wrocławia na Teneryfę. Jak relacjonują pasażerowie cytowani przez „Gazetę Wrocławską”, jeszcze przed startem maszyny część z nich zauważyła, że z luków bagażowych wyjmowane są walizki. Na pokładzie szybko pojawiły się pytania o przyczynę takiej sytuacji, jednak konkretne wyjaśnienia nie zostały przedstawione przez załogę.

Po wylądowaniu okazało się, że grono poszkodowanych jest całkiem spore. Bez swoich rzeczy na hiszpańskiej wyspie zostało około 30 osób. „Na infolinii dowiedzieliśmy się jedynie, że walizki mają przylecieć z Londynu i że takie rzeczy się zdarzają” – relacjonowała jedna z turystek.

Przewoźnik wyjaśnia, że samolot był za ciężki

Po całym zamieszaniu pasażerowie doczekali się ostatecznego wyjaśnienia. Według przewoźnika na trasie miały wystąpić niekorzystne warunki pogodowe, dlatego konieczne było zabranie dodatkowego paliwa. Dopuszczalna waga maszyny musiała pozostać taka sama, więc najlepszym rozwiązaniem była redukcja liczby bagaży.

Takie działanie jest częstą praktyką i ma zapewnić pasażerom bezpieczeństwo. Bagaż ostatecznie trafił do podróżnych 30 sierpnia, czyli dzień później, niż początkowo zakładano.

Czytaj też:
Polacy czekali na powrót z wakacji 25 godzin. Lot zniknął z rozkładu
Czytaj też:
Zmiana przed startem samolotu Ryanair. Nie wszystkim się podoba

Opracowała:
Źródło: gazetawroclawska.pl