Skandal na pokładzie samolotu Ryanair z Polski. Sąd nie wie, co z tym zrobić

Dodano:
Samolot linii lotniczych Ryanair Źródło: Shutterstock / eska2005
Linie lotnicze Ryanair stanęły w obliczu „nadzwyczajnego przypadku”. Wszytsko za sprawą stewarda, który obsługiwał lot z Rzeszowa. Mężczyzna poniesie konsekwencje swojego zachowania.

26-letni Sam Thompson 18 maja był członkiem personelu pokładowego w trakcie lotu z Rzeszowa na lotnisko Stansted pod Londynem. Zachowanie stewarda wzbudziło zainteresowanie podróżnych. Mężczyzna był widziany, jak pił whisky z zasobu znajdującego się w wózku, z którego sprzedawane są napoje i przekąski dla pasażerów. Miał też sięgnąć po wino. Jeden z podróżnych zaczął nagrywać zachowanie Thompsona. Pasażerowie obawiali się o bezpieczeństwo lotu. Na lotnisku czekała już policja, która przeprowadziła badanie trzeźwości. Okazało się, że 26-latek znajdował się po wpływem alkoholu.

Steward pił w trakcie lotu. Co zrobi sąd?

Mężczyzna został doprowadzony przed sąd w Chelmsford, gdzie przyznał się do winy. 26-latek potwierdził, że pełnił obowiązki zawodowe w czasie, gdy znajdował się pod wpływem alkoholu, co dyskwalifikowało go do tego.

BBC podkreśla, że to sprawa bez precedensu, dlatego sąd ma twardy orzech do zgryzienia. Nie ma bowiem wytycznych co do takiego wykroczenia, ze względu na rzadkość takich występków. Thomson ma usłyszeć wyrok 31 sierpnia.

Źródło: BBC
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...