Zacięty bój na leśnej ścieżce i niepokojące ryki. Są nagrania
Rykowisko to jeden z najciekawszych okresów w roku. Jak przypominają leśnicy, początek jesieni to nie tylko czas, kiedy liście na drzewach zmieniają kolor, ale również start okresu godowego jeleni. W związku z tym, na leśnych ścieżkach będzie można usłyszeć ryki samców, a czasami nawet zobaczyć ich starcia.
Rykowisko na nagraniu Lasów Państwowych
Jak tłumaczą leśnicy rykowisko to czas, kiedy „samce (byki), które dotychczas siedziały cicho i skrycie w leśnych ostępach, ujawniają się na śródleśnych łąkach i polach w poszukiwaniu partnerek. Dołączają do grupy samic (łań) zwanej chmarą, no i oczywiście zabiegają o ich względy”.
Samców walczących o względy samic często jest kilku, dlatego między jeleniami często dochodzi do potyczek. Jedną z takich walk udało się w sobotę zarejestrować leśnikom z Nadleśnictwa Waliły. Nagranie dostępne jest w sieci i cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Widać i słychać na nim, jak byki zderzają się porożem, a na koniec przegrany w pośpiechu opuszcza polanę.
Leśnicy tłumaczą tajniki rykowiska
Przedstawiciele Lasów Państwowych szerzej wyjaśnili, dlaczego jelenie wydają tak donośne dźwięki, a także, w jaki sposób dochodzi do starć. „Broniąc swej chmary, byk przerywa leśną ciszę donośnym rykiem, na co odpowiadają mu sąsiedzi, którzy chcieliby stanąć z nim w konkury. Tworzy się istny koncert, który słucha się z zapartym tchem. Jeśli podejdą bliżej, zaczyna się widowiskowy spektakl. Każdy byk prezentuje wówczas swoje największe atuty: dumną postawę, poroże oraz swój intensywny zapach. Często również dochodzi do bezpośredniego starcia, w którym krzyżują się poroża mogące zadać rywalowi bolesne ciosy. Zwycięzca obejmuje władzę nad chmarą łań, a pokonany... no cóż, zostaje z niczym” – opisali.
W mediach społecznościowych Lasy Państwowe udostępniły również nagranie, na którym widać, a przede wszystkim słychać, w jaki sposób jeleń walczy o względy łani.
Ceny na wakacjach cię zaskoczyły? Lot był opóźniony albo go odwołano? Wakacyjny kraj pozytywnie cię zaskoczył albo rozczarował?
Podziel się swoją historią i napisz do nas na podroze@wprost.pl