Trzeba uważać na jajka zaskrońca. Teraz w lesie gady rodzą się masowo
Zaskrońce kojarzą się z niebezpieczeństwem. Wiele osób zapomina, że nie są one tym samym, co jadowite żmije zygzakowate, i pała do nich ogromną nienawiścią. Wspomniane węże występują w całej Europie i nie są w stanie wyrządzić krzywdy człowiekowi. Trzeba jednak uważać i umieć je rozpoznawać. Teraz w lasach roi się od jajeczek młodych zaskrońców, które właśnie zaczynają przychodzić na świat. Warto wiedzieć, jak wyglądają.
Jajeczka zaskrońca w lasach. Nadleśnictwo informuje
Zdjęciem ponad 50 jajeczek chwaliło się Nadleśnictwo Państwowe. Teraz poinformowano, że nadszedł czas narodzin i młode masowo zaczną pojawiać się w lasach. Węże wciąż mogą się wykluwać, dlatego warto uważać i lepiej nie podchodzić zbyt blisko. „Właśnie nadszedł czas narodzin nowego pokolenia naszego najpospolitszego gada” – czytamy w poście ze zdjęciami. Na jednym z nich widzimy białe jaja, na drugim wykluwające się z nich czarne stworzenia.
Zaskroniec jest jednym z najpospolitszych gadów, a jego nowe pokolenie nie zwiastuje dla nas nic złego. Trzeba jednak pamiętać, by być przygotowanym na takie skupiska i nie przerazić się widokiem. Wbrew pozorom można się z nim zetknąć nie tylko w lesie, te uwielbiają podmokłe tereny m.in. działkowe, a także łąki czy okolice zbiorników wodnych. Mogą czyhać w trawach, zwłaszcza gdy pojawi się trochę słońca. Mowa o wężach zmiennocieplnych, które lubią się wygrzewać – szczególnie rankiem.
O ile spotkanie z jadowitą żmiją, może skończyć się bardzo źle – przekonała się o tym m.in. rodzina z sześcioletnim synem, który mierzył się z poważnymi konsekwencjami ukąszenia jadem – o tyle z zaskrońcem nic nam nie grozi. Internauci, którzy zobaczyli post nadleśnictwa, masowo zaczęli reagować. Na całe szczęście okazało się, że większość osób zdaje sobie sprawę, że mowa o łagodnych gadach. Pisano m.in.: „Ale cuda”, „Jakie fajne sznurowadła”. Niektórzy zajmowali się liczeniem węży i okazało się, że na fotografii jest ich około pięćdziesięciu.
Tak rozpoznasz zaskrońca w lesie. To warto wiedzieć
Na widok tego węża nie trzeba panikować. Pochopne i nieodpowiedzialne zachowania mogą nam wręcz zaszkodzić. Wiele osób myli zaskrońce ze żmijami i niepotrzebnie robi krzywdę niewinnym stworzeniom. „Szkoda, że ten gad jest często mylony ze żmiją zygzakowatą i tępiony” – pisał jeden z użytkowników Facebooka. To niestety prawda.
Jak rozpoznać zaskrońca? Wygląda dość charakterystycznie – jego młode są raczej całe czarne, jednak dorosłe osobniki mogą być też brązowe lub szarozielone, a czasem posiadają żółte plamy za skroniami. Węże te osiągają nawet półtora metra długości, więc mogą przestraszyć. Wyglądają inaczej, niż żmije zygzakowate – te mają spłaszczoną głowę, sercowatą lub trójkątną pionową źrenicę i bardzo zmienne miedziano-brązowe i szarobrązowe ubarwienie.
Ugryzienie zaskrońca nie jest bolesne i nie pozostawia po sobie śladu. Warto zwrócić uwagę, że ten gad rzadko atakuje, a wyjątkiem może być sytuacja, gdy poczuje się przez nas osaczony.
Spacerując w podmokłych terenach, należy wytężyć wzrok. Jeśli zobaczycie wspomniane jajeczka, a obok wykluwające się węże, zostawcie je w spokoju. Nie musicie też bronić się przed nimi czy ich wytępiać.