Zimowa atrakcja przyciąga tłumy. „Wszyscy jadą zobaczyć torosy”

Dodano:
Torosy na plaży w Mikoszewie Źródło: PAP / Adam Warżawa
Turyści stoją w korkach, by zobaczyć to na własne oczy. Zimowa atrakcja nad Bałtykiem przyciąga prawdziwe tłumy.

Torosy w Mikoszewie to obowiązkowa atrakcja do odwiedzenia podczas tegorocznej, wyjątkowo mroźnej zimy. Do nadbałtyckiej wsi położonej na wschód od Trójmiasta od kilku dni zjeżdżają się prawdziwe tłumy. Chęć zobaczenia na własne oczy cudu natury, powstałego na plaży wskutek długotrwałego mrozu, sprawiła, że na drodze dojazdowej do miejscowości pojawiły się spore utrudnienia. Jak informowali kierowcy w niedzielę, korek do leśnego parkingu wynosił nawet 8 kilometrów.

Torosy w Mikoszewie to największa atrakcja tej zimy

Mikoszewo, niewielka wieś położona przy ujściu Wisły, dziś wygląda jak arktyczna kraina. Gigantyczne spiętrzenia lodu sięgające kilku metrów przyciągają turystów nie tylko z Pomorza, ale także dalszych części Polski. Ten spektakularny widok to rzadkość, nawet w czasie mroźnych zim – do ich powstania, szczególnie w tak dużej skali, niezbędne są bowiem bardzo specyficzne warunki.

Torosy tworzą się, gdy wiatr wieje w odpowiednim kierunku, czyli w stronę lądu. W wyniku odwilży lub zmian ciśnienia pokrywa lodowa na morzu zaczyna pękać i się łamać. Następnie silne podmuchy wiatru spychają krę na brzeg, gdzie tworzy ona warstwowe góry lodowe.

Utrudnienia na drodze do Mikoszewa

Zainteresowanie torosami w ubiegły weekend 31.01-01.02 było tak duże, że na drogach dojazdowych pojawiły się duże utrudnienia. „Korek do Mikoszewa zaczyna się już w Izbicy. Wszyscy jadą zobaczyć torosy” – pisał na forum Trójmiasto.pl jeden z kierowców. Problem był także z pozostawieniem samochodu – aby dostać się do „parkingu leśnego” trzeba było odczekać w ośmiokilometrowym korku, podczas gdy wszystkie miejsca i tak były zajęte. W kolejnych dniach, tuż przed zapowiadaną odwilżą, zainteresowanie na pewno nie osłabnie.

Turyści wskazują również, że drogi, którymi dochodzi się do plaży, są bardzo oblodzone. „Warto założyć porządne obuwie (żadne sportowe adidasy) i zaopatrzyć się w raki” – czytamy.

Źródło: Trójmiasto.pl/Hello Mierzeja
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...