Zapalił się pociąg Intercity. Ewakuowano wszystkich pasażerów
W poniedziałek, 9 lutego, doszło do pożaru pociągu jadącego z Wrocławia do Białegostoku. Ogień został dostrzeżony przez pracowników PKP Intercity chwilę po godzinie 10, gdy skład znajdował się na stacji w Koluszkach. Niezwłocznie przeprowadzono ewakuację wszystkich pasażerów, a w tym czasie maszynista, kierownik pociągu i konduktorka przystąpili do gaszenia ognia. Sytuacja została opanowana jeszcze przed przybyciem na miejsce straży pożarnej.
Pożar pociągu Intercity obok Łodzi
Dwieście osób opuściło pociąg PKP Intercity 6133 Dąbrowska po tym, jak wskutek zwarcia instalacji elektrycznej zapalił się układ jezdny wózka. Pożar miał miejsce około godziny 10 w poniedziałek rano, gdy wagony znajdowały się w Koluszkach, 30 km na wschód od Łodzi. Pasażerowie zostali ewakuowani z pomocą pracowników przewoźnika, którzy w tym czasie przystąpili do samodzielnego gaszenia ognia. Za gaśnice chwycili kierownik pociągu, maszynista i konduktorka. Gdy straż pożarna dojechała na miejsce, pożar był już opanowany.
Zaangażowani w akcję gaśniczą pracownicy potrzebowali jednak pilnej pomocy medycznej. „Podczas gaszenia ognia trzy osoby nawdychały się dymu. Jednej z nich podaliśmy skoncentrowany tlen. Wszyscy skarżyli się na złe samopoczucie” – mówi Piotr Wojciechowski z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Koluszkach cytowany przez Dziennik Łódzki. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala w Brzezinach.
Podstawiono nowy pociąg
Nikomu spośród dwustu ewakuowanych na peron pasażerów nic się nie stało. Pozostała część trasy została jednak anulowana, a podróżni kontynuowali jazdę do Białegostoku kolejnym pociągiem podstawionym przez przewoźnika. Tymczasem obecni na miejscu wypadku strażacy z pomoca kamery termowizyjnej oraz czujnika wielogazowego sprawdzili cały skład pociągu.