Czy Łuk Zakochanych można było ocalić? Ekspert zabrał głos

Dodano:
Łuk w Sant’Andrea Źródło: Shutterstock / Mensink
Czy Łuk Zakochanych we Włoszech mógł być ocalony przez działania człowieka? Lokalny dziennik zapytał o to geologa.

W nocy z 14 na 15 lutego zawaliło się słynne okno skalne w małej miejscowości Sant’Andrea na południu Włoch, w regionie Apulia. Gwałtowne burze zburzyły łuk znajdujący się w ciągu imponujących formacji skalnych, faraglioni di Sant’Andrea.

Łuk skalny we Włoszech. Czy można go było uratować?

„To tragedia, o której wiedzieliśmy, że jest nieunikniona, po prostu nie spodziewaliśmy się, że wydarzy się tak szybko” – mówił burmistrz pobliskiego Melendugno, Maurizio Cisternino. Czy faktycznie nieunikniona? Lokalny portal lecce.corriere.it zapytał eksperta, czy łuk można było ocalić.

„Byłoby to możliwe, ale ten naturalny monument stałby się nienaturalnym łukiem. Można go było »uratować«, mocując go za pomocą śrub i stawiając rusztowania. Jednak zazwyczaj interwencje są podejmowane, gdy istnieje realne zagrożenie dla życia ludzi, a nie po to, aby zapobiec tego typu zjawiskom naturalnym” – wyjaśnił profesor Mario Tozzi, geolog, popularyzator nauki i prezenter telewizyjny. Dodał, że łuk był pozostałością po wapiennej jaskini.

Dziennikarka pytała też o ryzyko hydrogeologiczne w Apulii.

„W regionie zbudowano zbyt wiele i terytorium zostało naruszone. Ale skały są węglanowe i stabilne, więc twierdzenie, że Apulia się zapada, jest przesadą. Nie ma ryzyka sejsmicznego, nie ma wulkanów” – mówił o wybrzeżu ekspert. Według niego zagrożeniem dla mieszkańców jest raczej wylanie rzeki Ofanto. Jej koryto nie znajduje się w obszarze skał wapiennych, ale „gliniastych i piaszczystych”.

„Tsunami, burze wiatrowe, coraz silniejsze fale morskie, zjawiska nasilone przez kryzys klimatyczny mogą spowodować jej wylewanie” – mówił.

Na razie lokalne media nie przesądzają, czy i jak pozostała część wybrzeża będzie w jakiś sposób zabezpieczona.

Erozja wybrzeża Apulii. 53 proc. terenu zagrożone

Według innego eksperta zawalenie się łuku rodzi powody do obaw. „Konieczne jest nie tylko ustabilizowanie wybrzeża, ale także promowanie kampanii edukacyjnych, aby podnieść świadomość ludności i turystów na temat kruchości ekosystemu przybrzeżnego” – mówił geolog Giovanni Caputo, przewodniczący Izby Geologów Apulii. Zaznaczył, że 53 proc. wybrzeża regionu jest zagrożone erozją, a zmiany klimatyczne przyspieszają naturalne procesy. „(…) W tym regionie odnotowano 839 osuwisk, a 63 000 osób mieszka na obszarach dotkniętych osuwiskami” – dodał.

15 lutego region Apulia opublikował oświadczenie rady regionalnej. Podkreślono w nim, że zawalenie łuku jest kolejnym sygnałem presji wywieranej przez ekstremalne zjawiska pogodowe na wybrzeże regionu.

Źródło: Wprost / lecce.corriere.it, finestresullarte.info
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...