Czesi ewakuują turystów z Omanu i Egiptu. Polskie MSZ nie wyśle samolotów
Poniedziałkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Państwa w Pradze przyniosło odpowiedzi dotyczące sytuacji czeskich turystów na Bliskim Wschodzie po odwecie Iranu. Nasi południowi sąsiedzi wyślą samoloty po swoich obywateli, zaczynając od tych uwięzionych w Omanie. Przekazanie czterech maszyn z miejscami dla 189 osób w każdej potwierdziła rzeczniczka Smartwings, Vladimíra Dufková. Rząd jest gotowy na zorganizowanie lotów repatriacyjnych z Egiptu dla osób przebywających w graniczącym z nim Izraelu.
Czesi ewakuują turystów z Omanu
Według premiera Czech Andreja Babiša 650 z 6650 obywateli zarejestrowanych w systemie podróży Drozd w krajach Bliskiego Wschodu wyraziło zainteresowanie lotami repatriacyjnymi. W pierwszej kolejności samoloty Smartwings polecą do Omanu, który nie był celem ataków. „Trzy samoloty zostaną wysłane do Maskatu, a jeden do Salali” – pisze ČT24. Jeśli na pokładzie będą wolne miejsca, Czesi przyjmą też obywateli innych państw. Minister Spraw Zagranicznych Peter Macinka potwierdza, że trwają rozmowy z rządem słowackim. Niestety, obecnie nie ma możliwości zorganizowania lotów dla tysięcy turystów w Abu Zabi i Dubaju.
Tymczasem Słowacja przygotowuje się do wykonania pierwszego lotu repatriacyjnego z Jordanii planowanego na wtorek rano, 3 marca.
Loty repatriacyjne do Egiptu
Setki Czechów przebywają także w Izraelu. Możliwości wysłania samolotów do tego kraju jednak nie ma – osoby, które w obliczu konfliktu chciałyby wrócić do Czech, muszą najpierw przedostać się do Egiptu drogą lądową. „Babiš jest w kontakcie z liniami lotniczymi, 260 lub 270 osób z Izraela mogłoby zostać przetransportowanych do Egiptu, a stamtąd polecieć do Czech. Macinka zapewnił, że Czesi nie są w bezpośrednim niebezpieczeństwie” – piszą czeskie media. Samolot wojskowy miałby zostać wysłany do Szarm el-Szejk na Półwyspie Synaj.
Tymczasem Warszawa nie planuje podobnych działań. „Polska nie wyśle samolotów do ewakuacji obywateli na Bliskim Wschodzie. Są miejsca, które można opuścić inną drogą niż lądową np. z Izraela można wyjechać przez Egipt, z którego w dalszym ciągu latają samoloty” – oświadczył w niedzielnym wystąpieniu Maciej Wewiór, rzecznik MSZ.