Pilny apel z Półwyspu Helskiego. Chodzi o kultowe miejsce
Jeśli jesteście miłośnikami Półwyspu Helskiego i jadąc na wakacje, odwiedzacie m.in. Juratę, Jastarnię czy Kuźnicę, na pewno słyszeliście o kultowym Kinie Żeglarz, które istnieje od 1997 roku. To miejsce przechodzi rodzinnie z pokolenia na pokolenie, gości miłośników filmów, podróżników, a dzięki ciągłym inwestycjom, od 2024 roku działa całorocznie. Teraz pojawił się duży kryzys i nie wiadomo, czy atrakcja przetrwa do sezonu letniego. Opublikowano ważny apel.
Kino Żeglarz z problemem
Od jakiegoś czasu wszystkim gościom kina we znaki dawał się przeciekający dach. Naprawa długo była odkładana, jednak nadszedł moment, kiedy trzeba ją zrealizować. Problemem są wysokie koszty, które przekraczają możliwości właścicielki. „Po wielu miesiącach konsultacji i szukania finansowania wiemy jedno: remont dachu o powierzchni 400 m2 będzie kosztował minimum 300 tys. złotych” – czytamy w facebookowym komunikacie na stronie „Kino Żeglarz w Jastarnii”. Prowadząca obiekt Patrycja Blindow zapowiedziała, że bez remontu nie uda się zacząć sezonu letniego 2026.
To smutne wieści dla wielu miłośników tego miejsca. Dramatyzmu dodaje fakt, że Żeglarz to ostatnie kino na Półwyspie Helskim i jedyne, które przetrwało w całym powiecie puckim. Aktualnie w deszczowe dni konieczne jest bieganie po sali kinowej z wiaderkami, a najgorzej zrobiło się po srogiej zimie. Problemem okazały się tony zalegającego na dachu śniegu, które tylko pogorszyły sytuację.
Jeśli obiektowi uda się przetrwać nadal będzie mogło emitować ambitny repertuar, organizować festiwale, koncerty i inne przedsięwzięcia. Zachowany zostanie też jego unikatowy klimat. W ostatnich latach udało się już m.in. wyremontować podłogę, założyć klimatyzację czy zamontować nowe gabloty.
Tak można pomóc uratować atrakcję
Choć przedstawiciele kina starają się zdobyć część funduszy na własną rękę z różnych źródeł, postanowili też utworzyć zbiórkę, w którą może zaangażować się każdy. Celem jest zebranie 200 tys. zł.
„Już kilkakrotnie pokazaliście, że nie pozwolicie Żeglarzykowi zatonąć. My też nie, ale tym razem – kosmiczna kwota nas przerasta i bez wsparcia nie damy rady z tym wyzwaniem” – napisano w facebookowym poście. Szybko okazało się, że internauci chętnie odpowiadają na apel. Wiadomo, że trzy dni po opublikowaniu ogłoszenia pękła granica 300 wspierających i zebrano już 24 tys. zł. Wpłaty w ramach zbiórki będą możliwe przez niecałe 3 miesiące.