Cały kraj strajkuje. Olbrzymie utrudnienia na lotniskach w Wielkanoc
W poniedziałek 30 marca rozpoczęły się strajki na hiszpańskich lotniskach. Protesty pracowników obsługi naziemnej dotyczą aż dwunastu portów w kraju (m.in. w Barcelonie, Madrycie czy Alicante) – turyści mogą więc w najbliższych dniach spodziewać się sporych utrudnień. Zaleca się szybszy przyjazd na lotnisko, a także wcześniejsze sprawdzenie statusu swojego lotu. Hiszpania, obok Włoch, jest kierunkiem, który Polacy podczas wielkanocnej przerwy wybierają najczęściej.
Strajk na lotniskach w Hiszpanii
Najbliższy tydzień może okazać się trudny dla pasażerów podróżujących do Hiszpanii. Dziś, 30 marca, w całym kraju rozpoczął się długo zapowiadany okres strajków. Dotyczy on wszystkich największych lotnisk – w Barcelonie, Madrycie, Alicante, Palmie, Ibizie, Maladze i na Wyspach Kanaryjskich. Jak przekazał pasażerom hiszpański operator lotnisk Aena, pracownicy obsługi naziemnej zaplaowali częściowe przerwy w pracy będą w poniedziałki, środy i piątki w trzech przedziałach czasowych: od 5:00 do 7:00, od 11:00 do 17:00 i od 22:00 do północy. To kluczowe momenty w ciagu dnia dla poprawnego funkcjonowaniu lotniska.
Co z pasażerami?
Trudno przewidywać, w jakim stopniu te przeszkody uderzą w pasażerów. Na razie nie potwierdzono anulowania lotów z powodu strajku, choć część rejsów (z Barcelony) jest nieznacznie opóźniona. Pasażerom radzi się, by przybyli na odprawę nawet trzy goodziny przed podróżą, by nie przegapić lotu z powodu tworzących się kolejek do kontroli bezpieczeństwa i nadania bagaży. Nie wiadomo jeszcze także, jak długo dokładnie potrwają strajki, które zostały określone jako „bezterminowe”. Na pewno nie skończą się przed końcem Semana Santa – Wielkiego Tygodnia, jeden z najważniejszych okresów w roku dla Hiszpanów.
Jak wyjaśnia związek zawodowy CCOO, masowe strajki są reakcją na niewywiązywanie się przez pracodawcę ze zobowiązań płacowych. Wynagrodzenia osób zatrudnionych na lotniskach nie zostały podniesione mimo inflacji.