Piękny dworek ofiarą internetowej mody. Rodzina pisarza miała dość
Biały dworek letniskowy w Gorzeniu Górnym w Małopolsce należał do słynnego pisarza Emila Zegadłowicza, twórcy polskiego ekspresjonizmu w literaturze. Jego autobiograficzna powieść „Zmory” w dwudziestoleciu międzywojennym wywołała skandal i kosztowała autora utratę honorowego obywatelstwa Wadowic.
Dworek Zegadłowicza
Budynek był świadkiem historii. 11 września 1939 roku w dworze zamieszkali niemieccy żołnierze i zniszczyli ogród. Po wojnie rodzina pisarza odzyskała posiadłość. Opiekowała się nią młodsza z córek Emila, Atessa.
W 1946 roku powstał tam Muzeum im. Emila Zegadłowicza. W 1980 roku placówkę zamknięto z konieczności przeprowadzenia remontu budynku. Nie udało się jednak utrzymać w tym miejscu muzeum. Wadowice.info w 2017 fundacja „Czartak” przekazała nieodpłatnie znajdującemu się w zamku w Suchej Beskidzkiej Muzeum Miejskiemu kolekcję ponad 800 obiektów ze zbiorów Muzeum. Nie było jej stać na ich utrzymanie. Decyzja była zaskoczeniem dla lokalnej społeczności.
Od tego momentu budynek niszczeje. Seria artykułów o tym, że w dworku „straszy” zamieniła życie bliskich pisarza w udrękę. Na teren innego budynku – domu w pobliżu muzeum zaczęli się włamywać fani urbexu, turyści eksplorujący opuszczone i zapomniane miejsca.
„Sytuacja absurdalna i groźna”
„Od dłuższego czasu grupki młodych ludzi próbują wejść do mojego domu. Notorycznie wyłamywane są zamki, a mimo licznych zgłoszeń, Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach nie podjęła żadnych skutecznych działań. Sytuacja staje się coraz bardziej absurdalna i groźna. W internecie pojawiają się filmiki, artykuły i rankingi przedstawiające dawną siedzibę muzeum jako „nawiedzony dwór”. To nie tylko nieprawdziwe, ale i niebezpieczne” – mówiła w 2025 roku Olimpia Zegadłowicz, prawnuczka słynnego poety i pisarza, siostra zmarłego dwa lata temu Mateusza Zegadłowicza.
Dworek jest własnością Skarbu Państwa. Nie jest całkiem zapomniany. W majówkę ma być tam zorganizowany plener malarski.