Nie napijesz się piwa i kawy w ogródku restauracyjnym. Popularny kraj szykuje zmiany
Wyjście do restauracji w Hiszpanii tego lata nie będzie już takie samo. Branża hotelarsko-gastronomiczna domaga się zmian, które na pierwszym miejscu postawią dobrostan pracowników. Działanie ogródków zewnętrznych, w których klienci lokali spożywają posiłki i napoje musi zostać ograniczone podczas upałów. Gdy temperatura będzie zbyt wysoka, pracownicy nie będą obsługiwać tych stref.
Za gorąco? Nie skorzystasz z ogródka restauracyjnego
Ekstremalne upały w Hiszpanii często zaczynają się już w czerwcu. Wysokie temperatury nie zawsze odstraszają turystów, którzy mimo trudnych warunków decydują się na opuszczenie hotelu i zwiedzanie miasta, a następnie relaks w ogródkach restauracyjnych. Obsługa zatłoczonych stref zewnętrznych, gdy z nieba leje się żar, to jednak bardzo duży problem dla pracowników. O prawo do odmowy zbierania zamówień od klientów siedzących poza klimatyzowanym lokalem związki zawodowe walczyły od lat. Wygląda na to, że już tego lata pojawią się realne zmiany.
Wszystko dzięki poprawce bo obowiązujących przepisów BHP, która zmieni sposób pracy podczas upałów, powodzi czy intensywnych opadów śniegu – czyli wszystkich sytuacji pogodowych, podczas których Hiszpańska Państwowa Agencja Meteorologiczna (AEMET) ogłosi pomarańczowy lub czerwony alert.
Rozwiązaniem skuteczne systemy chłodzenia i zmiany w grafikach
Nowe przepisy w praktyce mogą oznaczać zamknięcie ogródków w wybrane dni lub ograniczoną obsługę w nich. Jeśli jednak właściciele obiektów zapewnią skuteczne systemy chłodzenia (na przykład wiatraki czy zraszacze) jest szansa na pozostawienie tych stref dostępnymi dla klientów. „Porozumienie podkreśla, że zamknięcie ogródka to ostateczność. Najpierw zaleca się zmianę grafików i godzin pracy oraz częstsze przerwy na odpoczynek i nawodnienie” – pisze Euronews. Lokale, w których zasady nie będą przestrzegane, mogą zostać ukarane grzywną w wysokości do nawet 50 tys. euro.