Włoch rozpływa się nad Polską. Ujęły go... podróże pociągiem. „Prawie nic nie słychać”
Salvatore to Włoch, który zamieszkał w Warszawie, a swoimi spostrzeżeniami i codziennością dzieli się za pośrednictwem konta na Instagramie. Po raz pierwszy przyjechał do Polski w 2023 r. – na trzy miesiące, w ramach programu wymiany studenckiej. Jak podkreśla, od razu zakochał się w naszym kraju.
– Po powrocie do domu zrobiłem wszystko, co mogłem, żeby przeprowadzić się tutaj na stałe. Około roku później wróciłem na staż, a ostatecznie znalazłem pracę na pełen etat, co pozwoliło mi zostać. Naprawdę zakochałem się w Warszawie i stylu życia tutaj – dlatego nadal mieszkam dziś w Polsce – mówi w rozmowie z Onetem.
„To przekonanie zostało całkowicie obalone”. Włoch rozpływa się nad Polską
Włoch został zapytany o to, co zaskoczyło go najbardziej po przyjeździe do Polski. Salvatore przyznaje, że miał dość stereotypowe wyobrażenie.
– Myślałem, że to raczej słabo rozwinięte, „postsowieckie miejsce”. Niestety takie postrzeganie wciąż jest we Włoszech dość powszechne. Jednak gdy tylko przyjechałem, to przekonanie zostało całkowicie obalone. Polska okazała się dużo bardziej nowoczesna i rozwinięta, niż się spodziewałem – w niektórych aspektach nawet bardziej niż kilka innych krajów, które odwiedziłem, a czasem nawet bardziej niż Włochy – wskazuje.
Podróżnik z Włoch zachwycony polskimi pociągami. „Niemal relaksujące doświadczenie”
Jedno z najpopularniejszych nagrań Salvatore dotyczy jego wrażeń związanych z podróżą pociągiem. – Rzeczywiście zrobiłem o tym film, pokazując, jak spokojne i ciche są pociągi w Polsce. To coś, co jest dość rzadkie we Włoszech, gdzie pociągi często są głośne – ludzie rozmawiają, krzyczą, śpiewają albo puszczają muzykę z telefonów – analizował w rozmowie z Onetem.
– W przeciwieństwie do tego podróż pociągiem w Polsce przypomina niemal relaksujące doświadczenie. Można usiąść, pomyśleć, a nawet pomedytować bez zakłóceń. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że nawet na bardzo ruchliwych trasach, takich jak połączenie Kraków–Warszawa, które należy do najbardziej zatłoczonych, wciąż panuje cisza i wzajemny szacunek. Jest dużo ludzi, ale prawie nic nie słychać – podkreśla Włoch.