Kontrowersyjne zniżki na noclegi w Zakopanem. Hotelarze protestują

Dodano:
Zakopane Źródło: Shutterstock / Marc Venema
W Zakopanem zadebiutowała Karta Turysty. Niestety, od razu pojawiły się pierwsze problemy związane z rabatami na noclegi.

Karta Turysty Zakopane cieszy się dużą popularnością. W systemie w ciągu zaledwie trzech pierwszych dni zarejestrowało się 600 uczestników, którzy otrzymali dostęp do kilkudziesięciu różnych zniżek i benefitów. Niestety, pojawiły się też pierwsze problemy. Jak pisze Gazeta Krakowska, punktem sporu są kontrowersyjne rabaty na noclegi. „Część kwaterodawców widzi w tym mechanizm sprzyjający nieuczciwej konkurencji i destabilizacji rynku” – czytamy.

Zakopiańska Karta Turysty. Pierwsze wrażenia o programie

Przez ostatnie dni goście w Zakopanem mieli okazję testować Kartę Turysty. Program wprowadzony 1 maja 2026 r. pozwala odwiedzającym tatrzański kurort na korzystanie z szeregu zniżek. Benefity są jednak przeznaczone jedynie dla tych, którzy podczas zameldowania w obiekcie zapłacą podatek miejscowy. Dostęp do Karty Turysty Zakopane na razie otrzymuje się za pomocą kodu QR, ale w przyszłości mogą pojawić się także tradycyjne, plastikowe karty. „Zdaniem Iwony Grzebyk-Dulak, wiceburmistrz Zakopanego, majowy sprawdzian wypadł pomyślnie. Obecnie w programie uczestniczy 56 partnerów, oferujących różnego rodzaju benefity i zniżki” – pisze Gazeta Krakowska. Aplikację najchętniej ściągają osoby w wieku od 30 do 50 lat, a tuż za nimi plasują się młodsi w przedziale od 20 do 30 lat. Na stan 3 maja 2026 r. (czyli po trzech dniach od uruchomienia) w programie zarejestrowało się 600 osób.

Zniżki na noclegi to duży problem

Wśród podmiotów oferujących zniżki pojawiły się także obiekty noclegowe. Zdaniem części przedsiębiorców, może to być przyczyną dużych kłopotów dla branży. Bo co, jeśli turysta po spędzeniu nocy w hotelu, w którym po opłaceniu podatku otrzyma kod QR do aplikacji, zdecyduje się na zmianę kwatery na tę, która oferuję zniżki? „W ich ocenie promowanie obiektów noclegowych jako benefitu mija się z celem projektu i może doprowadzić do zjawiska przeskakiwania gości między pensjonatami w pogoni za marginalną oszczędnością” – tłumaczy Gazeta Krakowska. Tymczasem wiceburmistrz Iwona Grzebyk-Dulak odpiera zarzuty, tłumacząc, że wolny rynek rządzi się swoimi prawami, a każdy przedsiębiorca może dołączyć do programu na takich samych zasadach.

Źródło: gazetakrakowska.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...