Uzdrowisko na Dolnym Śląsku szykuje przełom. W grze miliony złotych
Ruszył nowy odwiert w Szczawnie-Zdroju, który ma otworzyć zupełnie nowy etap dla Uzdrowiska Szczawno-Jedlina. Inwestycja realizowana przy Alei Zdrojowej zakłada zwiększenie wydobycia wód źródlanych i mineralnych oraz uruchomienie nowej linii produkcyjnej.
Uzdrowisko Szczawno-Jedlina na Dolnym Śląsku planuje spore zmiany
Jak podkreślają przedstawiciele spółki, projekt ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale i strategiczne dla całego regionu.
– Sprzedajemy obecnie rocznie wodę mineralną za około 900 tys. zł. Z nową linią produkcyjną samej „Anki” będziemy mogli produkować trzy razy więcej, czyli za ok. 2,5 mln zł rocznie. A tej nowej wody źródlanej ma być 9 razy tyle, czyli może to dać wydobycie wody łącznie 27 razy wyższe i roczny zysk z jej sprzedaży 15–20 mln zł. Więc nowa linia produkcyjna za 10 mln zł może się zwrócić po półrocznym wydobyciu wody – zapowiada Krzysztof Urbański, prezes Uzdrowiska Szczawno-Jedlina S.A.
Prace rozpoczęły się 12 maja, gdy w rejonie Alei Zdrojowej pojawiła się wiertnica. W miejscu dawnego źródła nr 14, które przez dekady zasilało uzdrowisko, prowadzone są odwierty mające przywrócić jego dawną wydajność.
Uzdrowisko od lat produkuje wody lecznicze, m.in. „Mieszko” i „Dąbrówka”, a flagowym produktem pozostaje „Anka”, powstająca z połączenia kilku lokalnych źródeł. Nowy odwiert ma uzupełnić ten system i poszerzyć ofertę o wodę o niższej mineralizacji, przeznaczoną dla szerszej grupy odbiorców.
– Wedle pomiarów Anki wydobywamy obecnie 0,5 metra na godzinę, a nowa studnia da 4,5 metra na godzinę, czyli dziewięciokrotnie więcej niż mamy w tej chwili Anki. Dzięki nowej linii produkcyjnej będziemy mogli w przyszłym roku produkować trzykrotnie więcej Anki i dziewięciokrotnie więcej nowej wody źródlanej – dodaje prezes.
Zmiany w uzdrowisku na Dolnym Śląsku. Efekty mogą zaskoczyć
Inwestycja wymagała także porozumienia z gminą i zmiany własności gruntów. Jak podkreśla burmistrz Marek Ćmikiewicz, udało się przeprowadzić wymianę działek, co umożliwiło rozpoczęcie prac. – Ta inwestycja jest istotna dla całego uzdrowiska. Cieszy nas, że udało się dojść do porozumienia – wskazuje.
Po zakończeniu odwiertu woda trafi do badań i oczyszczania, co potrwa kilka tygodni. Jej parametry zostaną ponownie potwierdzone, a dopiero później zapadną decyzje dotyczące produkcji. Według planów nowa linia może ruszyć pod koniec 2027 roku.
Koszt samego odwiertu wynosi ok. 60 tys. zł, a modernizacja zakładu i rozlewni będzie finansowana m.in. z 5 mln zł wsparcia samorządu oraz środków własnych spółki. Łączna wartość inwestycji może sięgnąć ok. 10 mln zł.