Skandaliczne zachowania w górach w długi weekend. Turyści nie pokazali się z dobrej strony
Pierwszy czerwcowy weekend przyniósł duże natężenie ruchu w górach – zarówno w Karkonoszach jak i Tatrach. Niestety, część gości zupełnie zignorowała podstawowe zasady bezpieczeństwa, o czym dziś rozpisują się lokalne media. Na przykład w Świeradowie-Zdroju kierowcy pozostawili pojazdy tak, że niemal całkowicie zablokowały drogę ewakuacyjną. Złych zachowań dopuszczali się nie tylko Polacy – po słowackiej stronie Tatr dwie Czeszki postanowiły wykąpać się w jednym z jezior, co jest surowo zabronione.
Turyści w Karkonoszach. Takie zachowania nie powinny być tolerowane
„Fakt” i „24jgora”, portal informacyjny miasta i powiatu Jelenia Góra, piszą o tym, co wydarzyło się w długi weekend w Karkonoszach. Turyści z pewnością nie dali służbom zbyt wielu czas na odpoczynek, a problemy pojawiały się nawet z dala od górskich szlaków. W Świeradowie-Zdroju, popularnym dolnośląskim uzdrowisku, część odwiedzających pozostawiła samochody taki w sposób, że przejazd drogą został zablokowany. To, w razie wypadku, uniemożliwiłoby dotarcie na czas ratownikom czy funkcjonariuszom.
Tymczasem w wysokich górach turystom dalej zdarza się schodzić poza wyznaczone trasy. W ten sposób nie tylko ryzykują swoje zdrowie, ale dopuszczają się niszczenia przyrody. „Pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego instalują nawet specjalne siatki i zabezpieczenia, aby ograniczyć takie praktyki, jednak nie wszyscy odwiedzający respektują te działania” – czytamy.
W Tatrach turystki przekroczyły granice
W niedzielne popołudnie po słowackiej stronie Tatr doszło do wielkiego skandalu. Dwie turystki z Czech postanowiły wykąpać się w jednym z tatrzańskich jezior, co następnie zostało udostępnione na profilu Tatry_official na Instagramie. Kobiety z pewnością zapłacą za swoje zachowanie – mandaty za złamanie obowiązujących zasad dotyczących zakazu wchodzenia do jezior zaczynają się od nawet kilkuset euro.