Nie tylko city break. Tanie linie zabierają Polaków na długie wakacje
Szeroka piaszczysta plaża ze słomianymi parasolami i barem w stylu tropikalnych wysp – w takich okolicznościach linie Wizz Air zorganizowały konferencję pod Rzymem, na której zaprezentowały nową platformę do planowania podróży. Tym razem nie chodzi o narzędzie do łączenia lotów z ich oferty w ramach jednej rezerwacji, czyli Wizz Link. 1 lipca Węgrzy hucznie ogłosili wejście na rynek pakietów wakacyjnych.
To dobrze znana forma łączenia usług dla turystów, która elastycznie dostosowuje się do podróżniczych planów. W łączeniu lotów z dodatkowymi usługami (na razie zakwaterowanie i transfer) Wizz Aira wspiera podmiot zewnętrzny, licencjonowana agencja Tryp.com. Oferty mają być maksymalnie spersonalizowane, za co odpowiadają narzędzia sztucznej inteligencji.
Wizz Holidays. Personalizacja wakacji. Całkiem długich
Podobnie jak w znanym, polskim internetowym biurze podróży eSky.pl to turysta samodzielnie wyszukuje wakacyjne okazje, a nie zdaje się na przedstawiciela biura. Po wejściu na stronę Wizz Holidays system podpowiada z automatu kilka opcji (np. 6 dni w Hiszpanii ze śniadaniem). Wakacji można szukać pod kątem gotowych pomysłów i inspiracji jak z instagramowych rolek – luksus, tani wyjazd, narty, last minute. To nie jest nowość, ponieważ takie filtry z hasłami stosuje już właśnie polski eSky, który porządkuje pakiety hasłowo, np. coolcation (chłodne wakacje).
A co się zauważalnie wyróżnia? Wizz Holidays także proponuje kombinacje lotów, ale wyraźniej promuje w wyszukiwarce opcje przedłużenia pobytu – zaznaczamy w niej liczbę miast (od 1 do 4).
Przykładowo, zamiast wydawać sporo na bilet powrotny z tego samego miasta, otrzymujemy propozycje podróży powrotnej z innego miejsca we Włoszech w czasie jednego wyjazdu albo zorganizowania sobie dłuższych wakacji w kilku europejskich krajach. Do tego można dołączyć płatne transfery.
Jest też opcja wpisania, dokąd w ogóle nie chcemy jechać – w tym miejscu wyczuwalna jest inspiracja filmikami w mediach społecznościowych o miejscach, do których podróżnicy nie chcą wracać.
– Celem jest dotarcie do nowego klienta. Myślę, że nowe narzędzie Wizz Holidays dobrze uzupełnia się z nowymi trasami z Polski do Egiptu, które wystartują w październiku. Dotychczas klienci podróżujący w tym kierunku korzystali głównie z czarterów. Spodziewamy się dużego popytu na tym rynku, więc uzyskanie zezwolenia na nowe trasy szczęśliwie zbiegło się z inauguracją nowego narzędzia – mówi „Wprost” Silvia Mosquera, dyrektorka ds. handlowych w Wizz Air.
Zaznaczyła, że są rynki bardziej wyspecjalizowane w pakietach wakacyjnych, a wśród nich są Polska, Wielka Brytania i Rumunia. – Prawdopodobnie te trzy kraje będą naszymi głównymi rynkami dla pakietów, ale to się okaże – mówiła.
Co w razie problemów? Odpowiedzialność w Wizz Holidays
Pozostaje pytanie, co w razie problemów. Turyści podróżujący ze stacjonarnymi biurami podróży cenią sobie pomoc rezydenta na miejscu albo połączenia z polskojęzycznym konsultantem na infolinii. Zdarzają się też sytuacje zupełnie nieprzewidziane i stresujące, np. hotelowy overbooking. Kto wtedy wesprze klienta w rozwiązaniu problemu? Silvia Mosquera wyjaśnia, że odpowiedzialność prawna za usługi dodatkowe w ramach pakietów (czyli wszystko z wyjątkiem lotów) leży po stronie podmiotu zewnętrznego, czyli Tryp.com. Na razie nie wiadomo, czy obsługa klienta będzie dostępna w języku polskim.
Z wycieczki można zrezygnować do dwóch dni przed wyjazdem i w ramach Tryp Flex otrzymać 80 proc. zwrotu kosztów.
Na ten moment Wizz Holidays obejmuje całą siatkę połączeń węgierskich linii, z wyjątkiem wylotów z Wielkiej Brytanii.