Turystyczny raj w kryzysie. 73 proc. hoteli zamkniętych

Dodano:
Plaża na Kubie Źródło: Shutterstock / Melnikov Dmitriy
Jeszcze niedawno turyści przylatywali tu dla pięknych plaż i wyjątkowej atmosfery. Dziś branża turystyczna na wyspie znalazła się na skraju zapaści.

Kuba mierzy się z jednym z najpoważniejszych kryzysów turystycznych od dekad. Braki paliwa, przerwy w dostawach prądu, sankcje USA i odpływ zagranicznych linii lotniczych sprawiły, że większość hoteli na wyspie przestała przyjmować gości. Władze mówią już o niemal całkowitym paraliżu sektora. Premier Manuel Marrero poinformował, że zamkniętych pozostaje około 73 proc. hoteli, a siedem międzynarodowych sieci zakończyło działalność na Kubie. Jak podaje Euronews, w bardzo trudnej sytuacji znalazło się około 25 tys. pracowników branży.

Co dzieje się na Kubie?

Jeszcze do niedawna turystyka była jednym z filarów kubańskiej gospodarki. Dziś skutki załamania widać szczególnie w miejscach, które przez lata były pełne zagranicznych gości. Ulice Hawany wyraźnie opustoszały, a kurorty i hotele, które jeszcze kilka lat temu przyciągały tłumy podróżnych, nie są w stanie zapełnić pokoi. Na najpiękniejszych plażach świata również nie ma turystów.

Skalę kryzysu pokazują liczby. Między styczniem a czerwcem 2026 roku Kubę odwiedziło zaledwie 360 tys. osób z zagranicy – aż o 58 proc. mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej. To kolejny bardzo słaby wynik po wyjątkowo trudnym 2025 roku. Wówczas na wyspę przyjechało 1,81 mln zagranicznych gości, najmniej od 2002 roku i zdecydowanie poniżej oficjalnego celu wynoszącego 2,6 mln turystów.

Kolejne hotele znikają z mapy

Drastycznie kurczy się rynek hotelowy, z którego wycofują się kolejni zagraniczni operatorzy. Nawet hiszpańskie firmy, współpracujące z Ministerstwem Turystyki Kuby od prawie trzech dekad, nie poradziły sobie z obecną sytuacją. Meliá Hotels International zakończyła 24 lipca działalność w swoich 34 kubańskich hotelach, a Iberostar i Barceló również potwierdziły, że nie prowadzą już obiektów w tym kraju. Firmy tłumaczą swoją decyzję trudnościami operacyjnymi, prawnymi, gospodarczymi i finansowymi.

Źródło: euronews.com
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...