Wyższa opłata w polskim uzdrowisku. Tyle zapłacą odwiedzający
W 2026 roku można oddychać z ulgą, ale już w kolejnym Kołobrzeg wprowadzi dwie zmiany – wzrośnie opłata uzdrowiskowa i podatek od nieruchomości. Co ważne w przypadku tej pierwszej zapłacimy maksymalną możliwą stawkę. Choć różnica nie będzie kolosalna, najbardziej odczują ją rodziny.
Wyższa opłata uzdrowiskowa w Kołobrzegu
W środę 26 sierpnia podczas obrad Rady Miasta Kołobrzeg ustalono, że od 1 stycznia 2027 roku opłata uzdrowiskowa wyniesie tam 6,86 zł od osoby za każdą dobę – jeśli spędzamy tam więcej niż jeden dzień. Zapłacimy niezależnie od tego, czy udamy się tam w celach zdrowotnych, turystycznych, wypoczynkowych czy szkoleniowych.
Kołobrzeg to jedno z największych i najpopularniejszych uzdrowisk w Polsce. Turystów przyciąga niezależnie od tego m.in. pięknymi plażami i takimi atrakcjami jak molo, latarnia morska czy muzea. To duże miasto tętniące życiem i zamierza skorzystać na tym, że wybieramy je bardzo często. Władze szacują, że wpływy do budżetu po podwyższeniu stawki opłaty wzrosną o 1,5 mln zł z 30,5 mln planowanych w bieżącym roku, czyli do 32 mln zł.
Dobrą wiadomością jest, że różnica w cenie nie będzie duża. Obecnie płacimy 6,67 zł, czyli w przyszłości wydamy o 0,19 zł więcej dziennie. Przykładowo, obecnie 4-osobowa rodzina uiści za tydzień, 186,76 zł takiej opłaty zaś w przyszłym roku wyda 192,08 zł.
Tutaj cena też urośnie
Drugą opłatą zatwierdzoną na 2027 rok jest podatek od nieruchomości. Ten wzrośnie o 2,7 proc. w stosunku do obecnie obowiązujących stawek. Skarbnik Kołobrzegu Jolanta Włodarek tłumaczyła, że „podatki idą na polepszanie życia” mieszkańców miasta, w tym na inwestycje, programy zdrowotne, bezpłatną komunikację miejską. Wpływy z tego tytułu mają wynieść 61 mln zł.
Temat wzbudza sprzeczki i kontrowersje wśród części radnych i przedsiębiorców. Przeciwni podwyżkom byli m.in. radni PiS, którzy podkreślali, że maksymalne stawki uderzają w szczególności w małych i średnich przedsiębiorców.