Zdjęcie z Tatr wywołało burzę. „Mam dla was złe wieści”
Turyści zdobywający szczyty mają na koncie różne ekscesy. Niektórzy stosują się do regulaminu, ale inni zostawiają śmieci, dokarmiają niedźwiedzie lub tworzą kamienne kopce. Bywało nawet, że ktoś smażył naleśniki tuż przy Gerlachu lub zabierał na szczyt psy. Tym razem przewodniczka z Tatr zwraca uwagę na modę pozostawiania pewnych kartek. Te z pozoru nie mają być śmieciami, ale ostatecznie właśnie nimi się stają.
Tych kartek w górach jest coraz więcej
Chodzi o laminowane kartki, na których widnieje wydrukowana nazwa konkretnego szczytu i jego wysokość. Przewodniczka natknęła się na takie na Świnicy – były włożone między kamienie. Po co one w górach? Zwykle turyści wykorzystują je do robienia zdjęć, gdy już dotrą na szczyt. Podobne zjawisko już wcześniej było znane m.in. na Rysach.
Tatrzańska przewodniczka Maja nazywa to chorą modą. „Mam dla was złe wieści” – zaczyna swój facebookowy post skierowany do miłośników gór. Ubolewa nad rozprzestrzenianiem się szkodliwego zjawiska i nazywa je zaśmiecaniem. „Zaczynam się martwić, że wkrótce w ten sposób będą „udekorowane” wszystkie szczyty Tatr”. – czytamy.
Gest kobiety wydaje się zrozumiały, gdyż zostawianie czegokolwiek w górach, nawet jeśli to kartki, które z pozoru mają komuś służyć, to zaśmiecanie. To też zachowanie niezgodne z regulaminem. Apel wywołał jednak burzę w sieci. Pod opublikowanym zdjęciem pojawiły się sprzeczne opinie.
Turyści lubią tę modę?
Na zdjęciu kobiety widać, że laminowanych kartek na Świnicy było kilka. Niektórzy internauci zaczęli zwracać uwagę, że problemem nie jest samo robienie zdjęć z wydrukowanym napisem, ale to, że turyści nie zabierają kartek ze sobą z powrotem.
Próba zwrócenia uwagi na problem u wielu wywołała bezwzględny sprzeciw i agresję. „Ktoś zadał sobie trud, wydrukował, zalaminował i przygotował grafikę. Nie miał pewnie na celu śmiecenia, a zostawienie tego dla innych aby mogli sobie też takie zdjęcie zrobić”, „Trochę g****burzę robisz”, „A ja zupełnie nie rozumiem, komu te kartki przeszkadzają” – czytamy w komentarzach.
Z kolei część internautów nie oceniła zjawiska pozytywnie. „Takie kartki i foto z nimi to wiocha” – piszą przeciwnicy.