Zakłócony ruch pociągów w europejskim kraju. Podejrzane obiekty na torach
Po tym jak na polskiej kolei doszło do groźnej katastrofy, a następnie do gigantycznych opóźnień wywołanych protestami kolejarzy, teraz problemy ma Holandia. Na miejscu pojawiło się podejrzenie sabotażu. Od rana 15 września trwają zakłócenia w ruchu kolejowym, a pasażerowie tracą połączenia.
Zakłócenia na kolei w Holandii
Kłopoty dotyczą pociągów w centralnej i północnej Holandii, ale odczuwalne są w całym kraju. Spółka odpowiedzialna za zarządzanie siecią torów, ProRail poinformowała, że systemy bezpieczeństwa zostały zakłócone w 20 różnych miejscach.
Na torach między Utrechtem i Arnhem, Amersfoort i Deventer oraz między Goudą i Overwater pracownicy kolei znaleźli podejrzane przedmioty, które wyglądały tak jakby zostały umieszczone tam celowo. Wśród nich były kawałki rur. Właśnie to spowodowało uruchomienie mechanizmów monitorujących bezpieczeństwo. Sprawdzano m.in., czy pociągi znajdują się na torach, co poskutkowało zmianą koloru sygnalizacji na czerwony. „Wygląda to na sabotaż” – przekazywał rzecznik spółki.
Lokalne media zauważyły, że sytuacja zbiegła się z dniem Prinsjesdag, czyli uroczystym otwarciem nowego roku parlamentarnego w Holandii. Tego dnia tysiące osób podróżuje po kraju m.in. po to, by oglądać, jak król Wilhelm Aleksander przemierza ulice w konnym powozie, a następnie wygłasza doroczne przemówienie.
Tutaj są największe opóźnienia
W godzinach porannego szczytu nie tylko nie kursowały pociągi, ale nieczynna była też aplikacja, z której korzystają podróżni. Największe opóźnienia dotyczą połączeń na północ od Utrechtu, w tym pociągów kursujących z Utrechtu na lotnisko Schiphol. Możliwe, że utrudnienia odczują też kierowcy, gdyż na niektórych przejazdach kolejowych zapory pozostają opuszczone.
Sytuacja ma zostać rozwiązana, jednak nie wiadomo, kiedy dokładnie ruch na kolei wróci do normy. „Nasi koledzy ciężko pracują, aby usunąć te materiały i zapewnić bezpieczeństwo. W miarę możliwości wznowimy ruch pociągów tak szybko, jak to możliwe. Jesteśmy również w ścisłym kontakcie ze służbami ratunkowymi i innymi zainteresowanymi stronami” – przekazał rzecznik ProRail.