Ryanair zapowiada duże oszczędności. Tutaj pasażerowie zauważą zmiany
Linie lotnicze Ryanair przedstawiły dzisiaj komunikat dotyczący wyników finansowych za pierwsze półrocze roku obrotowego. Zysk netto wynosił 2,15 mld euro, co stanowi spadek o 15 proc. w porównaniu z zyskiem za pierwsze półrocze ubiegłego roku wynoszącym 2,54 mld euro.
Kryzys paliwowy. Rachunki coraz wyższe
Powodem jest dwukrotny wzrost cen niezabezpieczonego paliwa lotniczego oraz niższe ceny biletów oferowane w pierwszej połowie roku.
„Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie nie zostanie szybko rozwiązany, spodziewamy się, że ceny paliwa lotniczego pozostaną wysokie aż do 2027 roku” – przekazał w oświadczeniu szef grupy Ryanair Michael O’Leary.
Co więcej, chociaż ceny biletów na europejskich trasach krótkodystansowych mają znacznie wzrosnąć, to według linii jest mało prawdopodobne, by w pełni zrekompensowało to wzrost rachunków za paliwo szacowany na 2 mld euro (w roku obrotowym kończącym się w marcu 2028 r.).
Mniej miejsc w samolotach, a to nie koniec cięć Ryanair
Aby temu zaradzić, linie dokonują przeglądu finansów grupy. Michael O'Leary zdradził że irlandzki przewoźnik będzie szukać oszczędności przede wszystkim w negocjacjach stawek z lotniskami (argumentem jest wyczekiwane poszerzenie floty o oszczędne Boeingi MAX10, które oferują do 230 miejsc na pokładzie). Jest też mowa o zmniejszeniu liczebności załóg w samolotach.
Zmiany zauważą też pracownicy: w komunikacie wspomniano o tymczasowym zamrożeniu wynagrodzeń oraz potencjale korzystania ze sztucznej inteligencji w operacjach na zapleczu – np. po to, by ograniczyć koszty obsługi administracyjnej.
Żeby zabezpieczyć się przed skutkami kryzysu, Ryanair przeprowadził wcześniej cięcia na wybranych trasach w sezonie zimowym. Straciły także polskie lotniska, m.in. Łódź. Ze zbyt drogich lotnisk w Europie linie wycofały się całkowicie (w Berlinie zlikwidowano 12 tras, a siedem samolotów zostało przeniesionych do tańszych krajów w Unii Europejskiej).
„To zmniejszenie liczby lotów oznacza, że ruch pasażerski w sezonie zimowym (od listopada do marca) utrzyma się zasadniczo na poziomie z poprzedniego roku” – czytamy w komunikacie.