Chwile grozy w Tatrach. Turystka została porwana przez wodę
O tym, jak wyglądał szlak w tatrzańskiej Dolinie Roztoki, poinformował portal tatromaniak.pl, który otrzymał nietypową wiadomość od jednej z turystek. Ta podzieliła się filmem, na którym widać, że droga, która powinna być sucha i bezpieczna, zanurzyła się pod wodą. Okazało się, że próba przejścia na drugą stronę nie była rozsądną decyzją.
Szlak w Tatrach znalazł się pod wodą
Szlak w Dolinie Roztoki należy do jednego z najbardziej popularnych w Tatrach. Niestety w miniony weekend zaskoczył wszystkich. Każdy, kto chciał dojść do słynnych Pięciu Stawów, uległ niemałemu zaskoczeniu. Okazało się, że potok zalał ścieżkę, co przekreślało bezpieczne przejście. Sytuacja była spowodowana wcześniejszymi intensywnymi opadami deszczu.
Pogoda w Polsce wielokrotnie zaskakiwała już turystów. Niestety każdy, kto wybiera się w Tatry, musi pamiętać, że na chodzenie po górach trzeba być dobrze przygotowanym. Walka z żywiołem, jakim jest wiatr czy woda, może skończyć się tragicznie, zwłaszcza jeśli nie jesteśmy do niej odpowiednio przygotowani. Jedna z turystek, która znalazła się w weekend na szlaku w Dolinie Roztoki, cudem została odratowana. Porwał ją silny nurt.
Turystka ledwo uratowana. Porwał ją potok
Niebezpieczne zdarzenie w Tatrach może być nauczką dla wszystkich, którzy wybierają się w góry. Magda Kaczmarek, która znalazła się na trasie prowadzącej do Doliny Pięciu Stawów, zaryzykowała i spróbowała pokonać zalaną ścieżkę. Niestety podczas przejścia po kamieniach porwał ją potok. Gdy upadła, plecak nabrał wody i w pewnym momencie ważył około 30 kg. Na szczęście całą sytuację widział inny turysta.
Kobieta została uratowana przez mężczyznę, który znajdował się w pobliżu. Dzięki wsparciu mogła wstać. Jak relacjonowała dla portalu tatromaniak.pl, była wyziębiona i mokra, ale ostatecznie wszystko skończyło się dobrze i udało jej się zejść ze szlaku.
W mediach społecznościowych pojawił się filmik, na którym widać jak Dolina Roztoki wyglądała w trakcie zdarzenia. Internauci komentujący ten widok pisali m.in.: „Brawo dla Pana, i cieszę się, że tylko tak to się skończyło. Tyle samo wyjść co i powrotów!”, „Ta Pani miała ogromne szczęście, że akurat ten Pan był w tym miejscu. Wspaniale, że się udało” czy „Trochę wczoraj lało w tych okolicach. Salewy, Scarpy i inne równo przemakały. Tylko wodery zapewniłyby suchą stopę”.
Jak widać, każde wyjście w góry może być niespodzianką. Przed rozpoczęciem wyprawy warto być przygotowanym nie tylko na złe warunki pogodowe, ale m.in. na spotkanie z niedźwiedziem i innymi dzikimi zwierzętami. Za każdym razem trzeba zachować szczególną ostrożność i nie podejmować ryzykownych działań.