Zostawił żonę z dziećmi, a sam usiadł kilka rzędów dalej. Chciał mieć spokojny lot
W samolotach dochodzi czasem do sytuacji, które na dłużej pozostają w pamięci pasażerów danego lotu. Jakiś czas temu donosiliśmy o wyjątkowo burzliwym locie, podczas którego aż 11 turystów zostało rannych. Wszystko przez turbulencje, z jakimi zmagała się maszyna.
Teraz z kolei w jednym z samolotów miał miejsce incydent, który zezłościł jego świadków. Pewien mężczyzna zachowywał się w kabinie, jakby leciał gdzieś sam. Okazało się jednak, że na pokładzie przebywa również jego żona, która musiała sama uporać się z zajęciem miejsc wraz z dziećmi. Samolubny pasażer usiadł kilka rzędów od nich, bo chciał... mieć spokojny lot.
Samolubny ojciec na pokładzie samolotu
Użytkowniczka TikToka podzieliła się w sieci historią, której świadkiem była ostatnio w samolocie. Na pokładzie zaobserwowała nietypowe zachowanie jednego z pasażerów. Samolubny mężczyzna odmówił bowiem siedzenia ze swoją rodziną, gdyż chciał cieszyć się spokojnym lotem bez dzieci. Jego partnerka z kolei musiała sama dawać sobie radę z dwojgiem dzieci.
O wszystkim w mediach społecznościowych opowiedziała Kristine, która również podróżowała z dwójką dzieci. Kiedy weszła na pokład, zauważyła inną mamę zmagającą się z bagażem podręcznym, trzymającą na rękach noworodka i opiekującą się małym dzieckiem.
„Pomogłam jej włożyć bagaże na górę i usiedliśmy w tym samym rzędzie” – relacjonowała kobieta.
W tym momencie Kristine zauważyła męża pasażerki, który siedział w innym rzędzie. Zaproponowała więc, że zamieni się z nim miejscami, aby mogli oni siedzieć razem i żeby jej pomógł. Jego reakcja była co najmniej dziwna.
„Nie, nie, dziękuję” – miał odpowiedzieć mężczyzna i wysłać kolejne małe dziecko, aby usiadło z mamą. Wygląda na to, że bardzo podobał mu się lot bez dzieci.
Wideo z samolotu podbija sieć
Kristine zdradziła w filmiku, że mogła spokojnie zamienić się miejscami, gdyż sama nie potrzebowała fotela przy przejściu.
Od tego czasu jej materiał zebrał 4,4 miliona wyświetleń, a internauci są zbulwersowani całą sytuacją.
„Byłabym wściekła” – skomentowała jedna osoba. Inna kobieta napisała: „Pamiętam, że mój były mąż odmówił podróżowania ze mną i z dziećmi podczas 9-godzinnego lotu. Miały wtedy 1,5 roku i cztery miesiące”.
Co sądzicie o tej sytuacji?