Wyjazd do Zakopanego będzie tańszy? Kurort musi znieść opłatę
Od 2008 roku Zakopane pobiera od turystów tzw. opłatę miejscową. Dzięki interwencji katowickiego radnego i aktywisty Patryka Białasa wkrótce może się to zmienić. Sąd orzekł, że podatek był pobierany od gości bezprawnie, jednak burmistrz kurortu nie zgadza się z decyzją i zapowiada kolejne odwołanie. Kwota opłaty wynosi 2 złote za osobę za noc i choć wydaje się to niewiele, w przypadku rodziny przyjeżdżającej na wycieczkę w Tatry na tydzień, wydatki robią się znaczące.
Zakopane musi znieść opłatę
Naczelny Sąd Administracyjny ponownie stwierdził, że Zakopane nie miało podstawy prawnej do pobierania opłaty miejscowej od turystów, co rozpoczęło w 2008 roku. Niezgodność po raz pierwszy zauważył katowicki radny Patryk Białas, który postanowił zaskarżyć gminę. „To nie tylko moja wygrana, ale zwycięstwo wszystkich turystów i mieszkańców, którzy oczekują od samorządów przejrzystych i legalnych działań. Wyrok pokazuje, że nie ma miejsca na kreatywne interpretacje prawa” — napisał Białas w mediach społecznościowych po ogłoszeniu wyroku. Ta historia ma jednak dalszy ciąg.
Burmistrz się nie zgadza
Choć wyrok NSA kończący kilkuletni spór gminy z aktywistami jest prawomocny, urzędnicy nie zamierzają się poddawać i chcą utrzymać obowiązujący podatek w wysokości dwóch złotych za osobę za noc. „To była wyłącznie skarga na interpretację podatkową. Jest to indywidualny przypadek tej osoby. Nadal możemy pobierać opłatę miejscową na podstawie uchwały z 2013 roku” – uważa burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz.
Na razie nie wiadomo, kiedy i w jaki sposób zmiana przepisów realnie wpłynie na pobyty turystów w Zakopanem. Możliwość oszczędzenia kilkudziesięciu złotych na tygodniowym rodzinnym urlopie z pewnością wielu z nich przyjęłoby z ulgą. Na zmianach skorzystaliby też sami hotelarze, którzy nie musieliby już tłumaczyć przed gośćmi narzuconego im przez miasto obowiązku.