Zmiany w przepisach na europejskiej wyspie. Turyści muszą się dostosować

Dodano:
Capri Źródło: Unsplash / Julia Worthington
Popularna europejska wyspa stawia wymagania. Turyści muszą dostosować się do nowych przepisów już tego lata.

Turyści biorący udział w wycieczkach zorganizowanych na Capri muszą przygotować się do nowych zasad, które zaczną obowiązywać już tego lata. Niewielka włoska wyspa, którą w szczycie sezonu odwiedza nawet 50 tys. gości dziennie ma dość konsekwencji nadmiernego ruchu turystycznego. Mieszkańcy liczą, że nowe regulacje pozwolą na choć częściowe przywrócenie spokoju. Wśród najważniejszych zapisów znalazły się m.in. zakaz używania parasolek i megafonów przez przewodników.

Cisza i spokój na Capri zostaną przywrócone

Od tego lata przewodnicy turystyczni na Capri nie będą mogli mowić do swoich grup za pomocą megafonu. Organizatorzy wycieczek będą więc zobowiązani do zapewniania klientom słuchawek. Zabronione stanie się też korzystanie z parasolek, flag i innych rzucających się w oczy rekwizytów, za którymi podążają turyści. „Przewodnicy i liderzy grup mogą mieć przy sobie jedynie dyskretną tabliczkę” – pisze Euronews.

Nowe zasady na Capri dotyczą też maksymalnej liczby uczestników na wycieczkach zorganizowanych. Na wyspę ze statków będą mogły wysiadać jedynie grupy liczące nie więcej niż czterdzieści osób. To ma pozwolić przywrócić na Capri upragniony spokój. Włoską wyspę zamieszkuje jedynie 15 tysięcy osób, tymczasem w lipcu czy sierpniu dziennie odwiedza ją ponad trzy razy tyle. „To akt odpowiedzialności, który odzwierciedla naszą wizję wyspy bardziej przyjaznej do życia” – uważa Lorenzo Coppola, prezes stowarzyszenia hotelarzy z Capri.

Wyspa dla wszystkich, nie tylko dla VIP-ów

Choć Capri wielu kojarzy się z luksusem zarezerwowanym dla bogatych, nowe zasady mają umilić zwiedzanie także „zwykłym” turystom. Tak sądzi m.in. Gianluigi Lembo, właściciel słynnej tawerny Anema e Core, w której bawiły się Jennifer Lopez, Mariah Carey i Leonardo DiCaprio. „Turyści? Wszyscy, ale nie wszyscy naraz. Nie jestem za turystami pierwszej i drugiej kategorii, nikogo nie należy wykluczać” – powiedział w rozmowie z włoskimi dziennikiem „Corriere del Mezzogiorno”.

Wśród innych pomysłów na rozładowanie ruchu wymienia się m.in. wprowadzenie konkretnych godzin, w których można zejść na ląd.

Źródło: euronews.com
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...