Miasto w klimacie greckiej wyspy. Tak wygląda „polskie Santorini”
Santorini w Grecji, bo to do tej wyspy porównywana jest polska perełka, wydaje się na tyle oryginalna, że trudno ją zestawić z jakimkolwiek innym miejscem. Okazuje się, że niektórzy widzą jej sobowtóra w polskim mieście. Słyszeliście o Kazimierzu Dolnym? Tutaj czeka na was wyjątkowy klimat. Sekret tkwi w szczegółach.
„Polskie Santorini”, czyli Kazimierz Dolny
Miasto w Polsce porównywane do greckiej wyspy leży nad rzeką Wisłą w woj. lubelskim i powiecie puławskim. Jego początki sięgają już XI wieku, a pozostałości po dawnych czasach wciąż przyciągają turystów. Kazimierz Dolny nie jest wyspą, a ponadto leży niemal 2,5 tys. km od Santorini, mimo kojarzone jest z tym miejscem dzięki wąskim uroczym uliczkom, białym domkom położonym na zboczu wzgórza, małym kawiarenkom, pensjonatom czy widokiem na wodę. W sezonie letnim w zachwyt wprawiają też kolorowe kwiaty. Brzmi fantastycznie? Dla niektórych na tyle, by mogli poczuć się tam jak za granicą.
Greckie Santorini także oferuje białe zabudowania i położone jest dość wysoko – przede wszystkim miejscowości: Fira, Oia czy Imerovigli – około 200–300 m n.p.m. Choć nie zapewniają one dostępu do plaż, to pozwalają na podziwianie morza czy wulkanu. Turyści przyjeżdżają tam mimo tego, że czasem robi się niebezpiecznie. Kazimierz Dolny nie ma aż tylu spektakularnych atrakcji, za to nie jest narażony na aktywność sejsmiczną. Może być świetną alternatywą na wyjazd dla osób, które chcą zaoszczędzić, a jednocześnie rozkoszować się piękną i niecodzienną okolicą.
Dobre miasto na majówkę
Przed nami wiele okazji do wyjazdów, zarówno latem, jak i w majówkę czy czerwcówkę. Kazimierz Dolny będzie idealnym kierunkiem dla mieszkańców Lublina, którzy dojadą tam nawet w godzinę. Osoby z wielu innych części Polski też mogą się tam dostać dość sprawnie – z Warszawy dojazd zajmie ok. 2 godzin.
Na odwiedzających „polskie Santorinii” czekają artystyczne i romantyczne centrum i rynek. Ten podzielony jest na dwie części – starszą położoną blisko najstarszego kościoła w mieście i młodszą położoną dość nisko. W okolicy znajdziecie m.in. studnię krytą gontem, średniowieczny zamek, ruiny baszty obronnej, Górę Trzech Krzyży, kazimierską Ścianę Płaczu i Klasztor Franciszkanów. Na zwiedzenie większości wystarczy weekend, a nawet jeden dzień.