192 osoby utknęły w nocy na lotnisku. To dlatego Ryanair odleciał pusty

Dodano:
Ryanair Źródło: Shutterstock
Pasażerowie Ryanair kupili bilety na lot do Maroko, jednak nie zostali wpuszczeni do samolotu. Takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko.

Nikt nie spodziewał się takiego zakończenia wycieczki do Disneylandu (a dla niektórych rozpoczęcia podróży do Maroka). 14 kwietnia 2026 r. na niewielkim lotnisku Chalons Vatry (XCR), położonym ok. 150 km na wschód od Paryża i około 105 km od słynnego parku rozrywki, doszło do niecodziennej sytuacji z udziałem pasażerów Ryanair. Okazuje się, że żadna spośród 192 osób, które kupiły bilet na rejs, nie została wpuszczona do samolotu, a maszyna ostatecznie odleciała pusta. Powodem był brak kontroli bezpieczeństwa.

Ryanair odlatuje pusty z Francji do Maroka

W przeszłości linii Ryanair nie raz zdarzało się zostawić na lotnisku część swoich pasażerów, na przykład z powodu zaistniałych opóźnień w kontroli paszportowej. Jednak sytuacja, w której do samolotu nie wsiada zupełnie nikt, jest dużym zaskoczeniem.

Jak podaje Simple Flying, 14 kwietnia 2026 roku 192 osoby utknęły na lotnisku Chalons Vatry we Francji po tym, jak nie dostały się na lot do Marrakeszu. Nie dlatego, że pojawiły się na lotnisku za późno, albo dlatego, że zapomniały istotnych dokumentów – w porcie lotniczym nie było wówczas żadnych pracowników, którzy mogliby przeprowadzić kontrolę bezpieczeństwa. Wszyscy znajdowali się na zwolnieniu lekarskim. „Zgodnie z prawem Unii Europejskiej i międzynarodowymi przepisami lotniczymi, Ryanair nie mógł wpuścić pasażerów na pokład lotu 4408 bez dopełnienia tych procedur” – czytamy. Ostatecznie więc, po niemal dwugodzinnym opóźnieniu, samolot odleciał pusty (z pilotami za sterami i załogą na pokładzie).

192 osoby czekały w nocy na lotnisku

Poszkodowani pasażerowie nie mieli wielu alternatyw. Niewielkie regionalne lotnisko pod Paryżem nie było przygotowane na tak duży kryzys operacyjny. Rozpoczął się proces przypisywania pasażerom nowych lotów do Maroka, który trwał do późnych godzin. W nocy na lotnisku utknęły rodziny z dziećmi i osoby starsze.

Dlaczego samolot nie mógł po prostu poczekać na pracowników lotniska we Francji? Wtedy ominąłby wolny slot przeznaczony na lądowanie i uziemiłby setki pasażerów oczekujących na kolejne loty. Długie oczekiwanie mogłoby sprawić, że również piloci, stewardesy i stewardzi nie mogliby kontynuować pracy. Odlot bez pasażerów uznano więc za tańszy sposób rozwiązania problemu.

Źródło: simpleflying.com
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...