Połowa pasażerów podróżująca z Lanzarote do Bristolu nie została wpuszczona do samolotu. Do tej niecodziennej sytuacji doszło podczas rejsu Ryanaira FR4756 w środę 25 lutego, gdy przewoźnik zamknął bramkę, choć na pokładzie brakowało jeszcze 89 osób. Tego dnia na jednej z Wysp Kanaryjskich występowały duże opóźnienia w kontroli paszportowej. Irlandzka linia lotnicza wydała oświadczenie w tej sprawie.
Ryanair zostawił pasażerów na Wyspach Kanaryjskich
Wczoraj brytyjskie media poinformowały o nietypowym przebiegu lotu Ryanaira FR4756, który miał miejsce środę 25 lutego. Okazuje się, że choć na pokładzie rejsu z Lanzarote do Bristolu miał znaleźć się 180 pasażerów, ostatecznie do Wielkiej Brytanii doleciała niecała setka. Na lotnisku na Wyspach Kanaryjskich zostało aż 89 osób, które nie zdążyły przejść przez bramkę przed jej zamknięciem.
Start zaplanowano na godzinę 15:15, jednak samolot odleciał dopiero o 16:30. Ponad godzinę zajęło linii lotniczej usunięcie bagaży nieobecnych pasażerów, które zostały nadane w punktach check-in. W tym czasie część brakujących turystów czekała już pod zamkniętą bramką.
Przewoźnik wydał oświadczenie
Pasażerowie spóźnili się na lot, bo czekali w długich kolejkach w punktach kontroli paszportowej. Wprowadzenie cyfrowego systemu kontroli granicznych EES miało skrócić czas oczekiwania dla obywateli Wielkiej Brytanii, jednak problemów nie udało się w pełni rozwiązać.
Ryanair nie bierze na siebie odpowiedzialności za pasażerów, którzy nie zdążyli na czas przedostać się do bramki. Po incydencie przewoźnik wydał oświadczenie, w którym winą za zdarzenie obarcza turystów. „Z powodu opóźnień w kontroli paszportowej na lotnisku Lanzarote, wielu pasażerów nie zdążyło na lot z Lanzarote do Bristolu. Gdyby ci pasażerowie stawili się przy stanowisku odprawy przed jego zamknięciem, wsiedliby na pokład samolotu razem z 90 pasażerami, którzy stawili się przy stanowisku punktualnie” – brzmi treść oświadczenia.
Czytaj też:
Droższe wizy do Egiptu. To pierwsza podwyżka od 12 latCzytaj też:
Te linie lotnicze na Bliskim Wschodzie wznowiły loty. Niektóre musiały zawrócić
