Samoloty z Polski latają pełne. Te trasy stały się nowymi hitami Ryanair
W tym roku linie Ryanair ogłosiły rekordowy letni rozkład na kilku lotniskach w Polsce. W czerwcu samoloty wystartowały na nowych trasach m.in. z Gdańska (Bukareszt, Palermo, Dubrownik) oraz z Katowic (Tirana, Aarhus, Lamezia Terme).
Nowe trasy Ryanaira. Co wybierają klienci?
Ten ostatni włoski kierunek może być nowym hitem katowickiego lotniska.
„Już od zeszłego roku widzimy, że południowe Włochy cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Lamezia Terme sprawdza się na wszystkich lotniskach, z których do niej latamy. Zauważyliśmy, że samoloty zapełniają się też na trasie do Edynburga z Rzeszowa” – mówiła w maju na spotkaniu z mediami Alicja Wójcik-Gołębiowska, Head of Comms CEE & Baltics w Ryanair.
Dodała, że sprzedażowymi hitami w Krakowie są Olbia oraz Maroko. Bez zmian utrzymuje się zainteresowanie Maltą. Szczególnie w Katowicach ten kierunek ma duży udział w ruchu regularnym.
Samoloty na Cypr latają pełne
W ostatnich miesiącach z wyzwaniami mierzyła się branża turystyczna na Cyprze. Przedstawiciele linii Ryanair mówili, że liczba rezerwacji na śródziemnomorską wyspę zaczęła się odbijać, choć tego lata zaoferują o jedno mniej połączenie do Pafos z kilku polskich lotnisk. Pasażerowie odzyskują zaufanie do tego kierunku. 17 kwietnia polskie MSZ zaktualizowało informacje o poziomie bezpieczeństwa na wyspie i aktualnie zaleca tam zachowanie zwykłej ostrożności.
„Load factor w samolotach na Cypr mamy teraz rekordowe” – mówił Michał Kaczmarzyk, prezes Buzz z grupy Ryanair.
Późne rezerwacje na wakacje
Dane dotyczące ulubionych kierunków mogą się jeszcze zmienić. Kryzys na Bliskim Wschodzie sprawił, że klienci zwlekali z zakupem biletów na lato. W tym roku rezerwacje będą późniejsze.
– O tej porze już roku mieliśmy już dużo zakupów biletów na szczyt sezonu i wakacji szkolnych. Do tego momentu sprzedaliśmy ich dużo mniej. To naturalne zachowanie pasażera, mamy niestabilność na rynku i nie wiadomo, jak to wpłynie na portfele. Wychodzimy z założenia, że klient poczeka i bilety kupi. Może to oznaczać, że ceny utrzymują się na tym poziomie, ale mogą wzrosnąć dwa, trzy tygodnie przed wylotem w wakacje. Trudno jest spekulować – mówił 22 maja szef Buzz.