Podczas gdy ceny biletów na trasach długodystansowych w czasie kryzysu na Bliskim Wschodzie szybują w górę, pasażerowie planujący wypoczynek w Europie są w stosunkowo dobrej sytuacji. Irlandzkie linie Ryanair kreślą optymistyczny scenariusz na wakacje dla oszczędnych.
Sprzyjają im dwa czynniki. Po pierwsze, zabezpieczenie cen paliwa na poziomie 80 proc. (hedging) do końca marca 2027 r. Po drugie zachowanie konsumentów w czasie niepewnej sytuacji. Pasażerowie wstrzymują się z rezerwacjami, więc linie starają się ich skusić dobrą ofertą.
– Jeśli spojrzymy na nasze ceny biletów w tej chwili, to utrzymują się na poziomie cen z zeszłego roku. I wygląda na to, że tendencja na rynku, przynajmniej w ciągu następnych tygodni, będzie taka sama – mówi Michał Kaczmarzyk, prezes linii Buzz z grupy Ryanair.
Ceny biletów na lato. Dobry moment na zakup
Przyznaje, że na ten moment liczba rezerwacji na szczyt sezonu (rok do roku) jest mniejsza, niż rok temu, choć nie podaje, o ile dokładnie.
– O tej porze już roku mieliśmy już dużo zakupów biletów na szczyt sezonu i wakacji szkolnych. Do tego momentu sprzedaliśmy ich dużo mniej. To naturalne zachowanie pasażera, mamy niestabilność na rynku i nie wiadomo, jak to wpłynie na portfele. Wychodzimy z założenia, że klient poczeka i bilety kupi. Może to oznaczać, że ceny utrzymują się na tym poziomie, ale mogą wzrosnąć dwa, trzy tygodnie przed wylotem w wakacje. Trudno jest spekulować – mówi szef Buzz.
Ostrożność klientów zauważył też EasyJet, główny konkurent Irlandczyków na rynku Europy Zachodniej. Ogólna liczba rezerwacji na lato jest niższa niż rok temu.
Moment na zakup jest dobry. W historycznych wykresach cen lotów Ryanair widać spadki. Przykładowo, za bilety na trasie z Warszawy na Majorkę w obleganym terminie (całkowite zaćmienie słońca) wydalibyśmy najmniej od ponad 5 miesięcy (703 zł w dwie strony). Tańsze są też bilety z Warszawy-Modlina na Korfu.
Ryanair z rekordowym rocznym zyskiem
Linie Ryanair dodatkowo chwalą się swoją dobrą kondycją finansową. Zeszły rok był dla nich rekordowy (2,2 mld zysk netto w roku obrotowym 2026, wzrost o 40 proc. rok do roku). Liczba przewiezionych pasażerów wzrosła o 4 proc. (w sumie 208,4 mln).
„Nasi dostawcy paliwa jeszcze w tym tygodniu potwierdzili, że nie spodziewają się żadnych zakłóceń w dostawach aż do połowy lipca, a sytuacja stale się poprawia” – mówił cytowany przez POLITICO 19 maja Michael O’Leary, dyrektor generalny Ryanair.
Sytuacja po wakacjach jest mniej klarowna.
– Jeśli konflikt na Bliskimi Wschodzie nie skończy się w ciągu dwóch-trzech miesięcy, to sezon jest stracony dla tych linii, które nie mają zabezpieczeń. W tym momencie, w którym zarabiają, nie zarobią, a w zimie też nie. Pod koniec roku albo na początku przyszłego rozpoczną się bankructwa – spekuluje szef Buzz, Michał Kaczmarzyk.
W trudnej sytuacji są m.in. linie Air Baltic. PAP informował, że Sejm Łotwy zgodził się udzielić im pożyczkę w wysokości 30 mln euro. Ich upadek byłby szokiem dla łotewskiej gospodarki „w krótkim i średnim okresie”.
Czytaj też:
Nowe trasy Ryanair z Polski. Jedna otwiera bramę do pięknej miejscowościCzytaj też:
Na turystach z nadbagażem zarobią jeszcze więcej. Ryanair podnosi stawkę
